Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - kuna, jak się jej pozbyć?

bellegueule - 2007-09-19, 15:47
Temat postu: kuna, jak się jej pozbyć?
Może ktoś wie jak pozbyć się kuny?
Zadomowiła mi się na strychu w domu. Myślę, że to kuna, bo ślady przy domu do niej pasują. Włazi tam szczeliną przy dachu. Szczeliny zlikwidować się nie da. Musiałbym ocieplać górę domu, a to teraz w grę nie wchodzi. Kuna albo kuny dwie tłuką się po nocy na strychu, odstawiają jakieś gonitwy, piski. Problem w tym, że zaraz pod strychem są pokoje i spać się nie daje...
Jak ją ( je) stamtąd przepłoszyć? Ma ktoś jakiś pomysł?

jemi - 2007-09-19, 19:56

http://www.allegro.pl/sea...z&category=1528
ale sam nie sprawdzałem.

Wujek Kryzys - 2007-09-19, 20:10

A ja proponuję - polubić!
Kuna to miły zwierzątek i bardzo mądry. I miły w dotyku.

irbis - 2007-09-19, 22:08

Wujek Kryzys napisał/a:
Kuna to miły zwierzątek i bardzo mądry. I miły w dotyku.

Wujku Kryzysie jakże niepopularne tu poglądy głosisz :wink: :.
Co prawda jako laik i sympatyk innych futrzastych drapieżców nawet bym się mogla zgodzić z Tobą co do kuny, ale okreslenie pluskiew miłymi(sory, że nawiązuję do innego tematu)-toż to już humor czarny jest...
Kunę raz jeden podziwiać mogłam o 5-tej rano, pluskiew na szczęscie nie :lol:

bellegueule - 2007-09-19, 23:23

żeby było jasne... do kuny jako takiej nic nie mam :) jeno o spokojny sen mój i mojej rodziny tu chodzi :evil:
spróbuje z tym odstraszaczem dżwiękowym, może pomoże...

aha, gdzieś w necie też przeczytałem, że można położyć szatę nasaczoną psim moczem, podobno sobie pójdzie, bo to da jej znak, że pies tuż przebywa... nie wiem czy to prawda czy czyjaś fantazja :)

irbis - 2007-09-20, 00:15

o kunach już gdzies tu było
powtórzę tu: na kuny najlepsze tanie perfumy...

Mirek - 2007-09-20, 01:05

Wiem, że w celu zabepieczania gniazd orlików grubodziobych przed rabunkiem używano terpentyny przed kunami - może to pomoże!
Jurek7 - 2007-09-20, 15:07

Popsikaj/rozloz cos silnie pachnacego - tanie perfumy itp.
marcinmwt - 2007-09-25, 00:16

Na łasicowate najlepszy jest mocz dużych drapieżników Lew Tygrys! WYPRóBOWANE I DZIAłA! Musisz załatwić z ZOO mocz tego zwierzęcia namoczyć tym moczem trociny (wióry drewniane) i wsypać do otwartego słoika! Powodzenia! W Krakowie zadziałało na kunę domową "kamionkę"
green power - 2007-09-25, 13:22

bellegueule napisał/a:
spróbuje z tym odstraszaczem dżwiękowym
ja bym w to nie wierzył..ale może
marcinmwt napisał/a:
mocz dużych drapieżników
dokładnie, mocz albo odchody...w repelentach zapachowych przeciw zwierzynie używa się czasem zapachu drapiezcy -wilka, niedźwiedzia (choć to bardziej na zwierzynę płową), albo zapach potu ludzkiego (choć te kuny są pewnie przyzwyczajone, bo w sąsiedztwie ludzi żyją). Może spróbować za to z zapachem zbutwiałych jaj...(tak btw ciekawe czy kuna takie rusza, bo gniazda jak wiemy chętnie plądruje) albo z głosem jakiejś duzej sowy. Może przy okazji jakieś doswiadczenie zrobisz.
powodzenia!

marioptak - 2008-07-30, 15:03

Cytat:
Kuny nie wystraszysz
Adam Wajrak
2008-07-29v

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję.

- Mam nowy dom, w którym pojawiły się kuny. Staram się "walczyć" z nimi tak, aby zniechęcić zwierzątka do mieszkania pod dachem, pewnie gdzieś między ociepleniem a sufitem - pisze Pan Jarosław. - Rozmieściłem na ich drodze komunikacyjnej ultradźwiękowe odstraszacze. Efekt jest taki, że najpierw była przez pewien czas cisza, ale już widzę, że przeniosły się w inne miejsce. Kuny mogłyby tam zostać, gdyby nie to, że powoli rozbierają mi dach, wynosząc spod niego ocieplenie. Aż się boję zaglądać, jak to teraz wygląda... - dodaje Pan Jarosław.

- U nas była najpierw jedna kuna. Teraz mamy kilka. Zwierzęta biją się, syczą na siebie. Dźwięk jakby sufit spadał na głowę. Kupiliśmy klatkę, żeby je wyłapać i wywieźć, ale żadna na razie się nie skusiła na jajka i kiełbasę - skarży się z kolei pani Karolina.

Po co kuna przychodzi do naszych domów? Otóż ten średniej wielkości drapieżnik łasicowaty od wieków związany jest z budowlami człowieka. Istnieje nawet hipoteza mówiąca o tym, że mieszający na południu Europy przodkowie kuny domowej skolonizowali kontynent dzięki temu, że ludzkie budowle dawały im schronienie. Poza nią mamy u nas mieszkającą w lasach kunę leśną, czyli tumaka.

Obydwie kuny najłatwiej rozróżnić po kolorze i kształcie jasnego śliniaka - plamy na piersiach. U domowej jest on biało-żółty i nie zachodzi na przednie łapy, a u leśnej jest bielutki i zachodzący na łapki. Kuna domowa nieco gorzej wspina się od leśnej, ale to żadne pocieszenie. Po rynnach i choć trochę chropowatych ścianach dostanie się wszędzie. Wiem, co piszę, bo mieliśmy w domu oswojone kuny. Co więcej, tu na wsi były one zbawieniem, bo znikły myszy i szczury. Nasz kolega nawet specjalnie przyjeżdżał do nas po świeże odchody, by w ten sposób wypłoszyć gryzonie, z którymi żadnymi tradycyjnymi metodami nie dawał sobie rady. Tyle że na wsi kuny grzecznie mieszkają w chlewach i stodołach i nie rozbierają nikomu ocieplenia domu. W mieście kuny ściągają do domów gryzonie, gołębie, śmieci i owoce. Jest im tu tak dobrze, że żyją w dużym zagęszczeniu - pięć osobników na dziesięć hektarów, a może nawet więcej. Dlatego odławianie i wywożenie jest syzyfową pracą, bo jak nie wróci "nasza" kuna, co jest bardzo prawdopodobne, to na jej miejsce natychmiast pojawi się nowa. Poddasze domu, jeżeli jest odwiedzane przez samca, może być tylko jednym z wielu poddaszy, które ma na swoim terytorium. Samice mniej wędrują. Gdy mają młode, trzymają się jednego miejsca. Nie sposób nie usłyszeć młodych, bo te bardzo hałasują, szczególnie gdy dorastają, czyli właśnie teraz, w środku lata.

Tak naprawdę pozbyć się kuny można, tylko solidnie uszczelniając otwory, przez które wchodzi - innego sposobu nie ma. Oczywiście przedtem trzeba być pewnym, że jej nie ma w środku. Na czas uszczelniania należy zabezpieczyć się czymś, co silnie pachnie. Francuzi podobno z dobrym skutkiem stosują kulki zapachowe przeciw molom - kuny tego zapachu nie znoszą.

Czekam na Państwa listy pod adresem adam.wajrak@gazeta.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza


źródło

morelee - 2008-07-31, 20:05

Znajomi kiedyś pozbywali się kuny z domku letniskowego. Zamknęli siatką każdy otwór, ale jak wrocili w następny weekend były już nowe otwory. Chyba od tego czasu żyją w zgodzie z kunami. :green:
kornelio - 2011-08-20, 12:24
Temat postu: pułapka na pozbycie się kuny
Ja nabyłem pułapkę taką z woma drzwiczkami i kune złapałem już na druga noc. Piszę już bo kuzyn próbował i dopiero po piesiącu zlapał.
Ja mam coś takiego
http://www.rabatka.pl/i67...na_na_kune.html

Paniętajcie tylko że jest to forum ekologiczne, złapaną kunę nie zabijamy tylko wypusczamy na wolnośc zdala od domu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group