Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Pustułka - pustułka na balkonie

GOSIA 695 - 2006-05-04, 19:06
Temat postu: pustułka na balkonie
Hej
Mieszkam na 9 pietrze i na balkonie na szafie w skrzynace na kwiatki pustułka zlozyla 4 jaja w sumie moze by bylo 5 ale jedno sie niestety zbilo. Ta skrzynka jest troche rozwalona tak ze ziemia z niej wypada ,jest cala popekana i boje sie ze jak sie wykluja mlode to moga powypadac .Czy moge cos zrobic zeby udogodnic naszej Krysi ( bo tak ja nazwalismy) pobyt na naszym balkonie? Dodam tylko ze sterroryzowala naszego psa - alaskan malamuta i biedaczek nie moze przebywac na balkonie tyle ile chce bo Krysia krzyczy na niego i on poslusznie wychodzi do domu.
Pozdrawiam
:smile:

Mirek - 2006-05-04, 19:48

Na razie poczekaj, aż do wyklucia się młodych piskląt... Pustułka wysiaduje przez około 1 miesiąc. Do tej pory nic nie powinno się stać!
Marfu - 2006-05-04, 20:07

A moze napisz, gdzie - w jakim miescie - mieszkasz??
GOSIA 695 - 2006-05-04, 20:22

No tak zapomnialam to napisac gdzie mieszkam - w Gliwicach woj.śląskie
Marfu - 2006-05-04, 20:29

Daleko od nas :-)
amikosik - 2006-05-04, 21:08

To przez miesiąc nie należy niepokoić wysiadującej samicy. Szczególnie w ostatniej fazie wysiadywania jaja będą narażone wpływ zewnętrznej temperatury.
Przez ten czas trzeba poszukać odpowiedniej skrzynki. Ja bym proponował ładnie uśmiechnąć się do Mirka albo zrobić taką skrzynkę samemu.
Jak młode się wyklują to przenieść je do przygotowanej skrzynki. Skrzynkę proponuję powiesić na zewnątrz balustrady balkonu. Taka skrzynka z jednej strony będzie chroniła młode przed deszczem, wiatrem i słońcem a z innego punktu widzenia taka skrzynka pozwoli zachować balkon stosunkowo czystym. Ograniczy to ilość odchodów i wypluwek na balkonie u Ciebie i u siąsiadów. Takie białe plamy po pisklakach trzeba potem doczyścić. Musisz się też przygotować na widok martwych gryzoni. Pustułki lubią robić spiżarnie.
Myślę, że Mirek doda jeszcze jakieś swoje uwagi.

Dodam jeszcze, że bardzo bym chciał mieć pustułki na balkonie. Zaraz bym zainstalował kamerę w skrzynce oglądał jak TV.

Mirek - 2006-05-04, 21:41

amikosik napisał/a:
Myślę, że Mirek doda jeszcze jakieś swoje uwagi.

Prawie wszystko już napisałeś. Sądzę, że należy wykonac typową skrzynkę dla pustułek. Pamietać należy o dość wysokiej przedniej ściance, cn. 12 cm! W momencie, jak młode będą miały cn. kilka dni po prostu trzeba wykonać szybką akcję montowania skrzynki do balustrady na zewnątrz i przeniesienie pisklaków do skrzynki... Dorosłe powinny zakceptować tę zmianę!

GOSIA 695 napisał/a:
na balkonie na szafie w skrzynace na kwiatki pustułka zlozyla 4 jaja

a zrobiłaś może jakieś fotki?!

GOSIA 695 - 2006-05-05, 10:45

Jak sie okazalo jednak mam 5 jajek.PO tym co mi napisaliscie juz jestem przerazona tym co sie bedzie dzialo,nigy w zyciu nie interesowalam sie ptakami tylko psami a tu zostalam uszczesliwiona takim czyms . Co do kamerki to nie mam ale zrobilam fotki Kryski i jej jajek.chcialam zrobic jak siedzi w skrzynce ale dzisiaj na balkonie moze przebywac tylko pies -jest tak laskawa i nie krzyczy na niego.
krotom - 2006-05-05, 12:15

hehehe "Kryśka"... idelane imie dla pustułki :green:

trzymam kciuki za lęg

amikosik - 2006-05-05, 12:18

Nie ma się czym przerażać. Na pewno polubisz pustułki. Całe zamieszanie trwa tylko 2 miesiące, a frajda z obserwacji pustułek nieziemska. Zamiast oglądać po raz setny serial o afrykańskich surykatkach będziesz miała Animal Planet na balkonie. Jedyna niedogodność to odchody pustułek. Jeśli zostawisz je na szafie, to mają tam wystarczająco dużo miejsca aby dorosnąć, ale młode pustułki będą wydalać odchody wystawiając tyłki za szafę i strzykając białym strumieniem kału. I to przed tym ma chronić skrzynka. Jeśli starczy ci cierpliwości na sprzątanie balkonu z białych plam, to mogą zostać na szafie. Sprzątanie wypluwek nie jest problemem - to małe kłaczki, które się łatwo zbiera. Mało tego, można je zbierać do analizy pokarmowej. Stanowią cenny materiał do badań nad pustułkami. Czasami można odkryć jakieś rzadkie gatunki występujące w okolicy. W sam raz na referat na lekcję biologii.
A jak się ładnie uśmiechniesz, to w analizie powinien ci pomóc ktoś z:
Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu
41-902 Bytom, pl. Jana III Sobieskiego 2
Na pierwszy ogień proponował bym zagadać do Jacka Betlei: betleja@interia.pl
to autor publikacji:
Betleja J. 1992. Występowanie pustułki Falco tinnunculus na Górnym Śląsku w latach 1988-1991. Ptaki Śląska 9: 61-70.

W przypadku problemów z domownikami, którzy wykazywaliby niechęć do pustułki należy przeprowadzić akcję edukacyjną. Na początek możesz dostać ulotkę Bociana o ochronie pustułki. Zgarnąłem kilka ulotek na Dniu Ziemi i mogę ci wysłać. Warto przeczytać kilka publikacji w internecie.
http://www.pwg.otop.org.pl/drapo1.php
http://www.salamandra.org...ulka/index.html
Bardzo świeżą publikacją jest monografia pustułki, wydana na początku tego roku - to polecam jeśli byś chciała poznać dokładnie co ci się zalęgło na balkonie. Do kupienia w internecie.
http://www.salamandra.org.pl/news/index.php?id=94

Najważniejsze - masz na balkonie gniazdo ptaka objętego ochroną ścisłą, dla którego ochrony wiele ludzi zrobiło bardzo wiele.

I oczywiście zapraszam do śledzenia wątków o pustułce na forum.

Mirek - 2006-05-05, 12:22

GOSIA 695 napisał/a:
juz jestem przerazona tym co sie bedzie dzialo,

Nie ma się czego bać. To ciekawe, nowe doświadczenie będzie dla Ciebie. Może koledzy ornitolodzy ze Śląska pomogą w sprawie. Na razie, wygląda na to, że siedzą w terenie, ale może ktoś się odezwie. Bądź dobrej myśli. Czyli pustułki są w tej skrzyneczce na szafie?! To może na razie odpuścić sobie wieszanie budki, aż do wylotu młodych. A skrzynkę zamocować dopiero jesienią, bo widać, że póki co mają dach nad głową.
Napisz jeszcze w jakim kierunku świata zwrócony jest Twój balkon?!

jemi - 2006-05-05, 18:00

Gosia 695, my musieliśmy zdobyć drzewo, przywieść je z lasu, wynająć dźwig, zrobić budkę. Mówiąc krótko jesteś szczęściara, skreśl totka i zbieraj kasę na chrzciny!
http://forum.bocian.org.p...p?t=90&start=90

GOSIA 695 - 2006-05-06, 14:10

Moj balkon jest na wschod-rano tylko sloneczko a potem cien.
Andrzej - 2006-05-06, 14:29

Gosi gratuluję farta.
W Poznaniu też mamy w tym roku taki wypadek (nie po raz pierwszy) - na os. Orła Białego. Paweł Śliwa roztacza już nad lęgiem swą opiekę ;-)

amikosik - 2006-05-06, 22:33

Widać za mało skrzynek rozwiesiliście w Poznaniu :D
GOSIA 695 - 2006-05-08, 15:25

No i mam juz 6 jajek....
Mirek - 2006-05-08, 15:49

Czyli poczatek wysiadywania. Teraz trzeba odliczyć jakieś 25-26 dni i bedą pisklaki, zakładając, że regularne wysiadywanie rozpoczęło sie od 2 lub 3 jaja.
Janka - 2006-05-22, 19:01

GOSIA 695 napisał/a:
Jak sie okazalo jednak mam 5 jajek.PO tym co mi napisaliscie juz jestem przerazona tym co sie bedzie dzialo,nigy w zyciu nie interesowalam sie ptakami tylko psami a tu zostalam uszczesliwiona takim czyms . Co do kamerki to nie mam ale zrobilam fotki Kryski i jej jajek.chcialam zrobic jak siedzi w skrzynce ale dzisiaj na balkonie moze przebywac tylko pies -jest tak laskawa i nie krzyczy na niego.


Witam :)

Mieszkam w bloku w tle ^___^ w razie czego mogę pomóc w przenoszeniu i opiece bo już trochę się z pustułkami poznałam - wychowana trójka.
Ciesze sie bardzo ze pustulki wrócily po zimie na twoj blok:))))

amikosik - 2006-05-22, 22:01

Sąsiadka z naprzeciwka?
Czy pustułki miały wcześniej gniazdo na twoim balkonie?

Janka - 2006-05-23, 07:16

amikosik napisał/a:
Sąsiadka z naprzeciwka?
Czy pustułki miały wcześniej gniazdo na twoim balkonie?


Na balkonie nie (za nisko mieszkam :???: ) ale na bloku - na okolicznych blokach jest kilka par. Trzy lata temu, jak jedno z dorosłych (z pary gniazdującej na moim budynku zginęło) dwójka młodych wylądowała u mnie.

Mirek - 2006-05-23, 07:29

Janka napisał/a:
na okolicznych blokach jest kilka par

To konieczne jest zamontowanie skrzynek na osiedlu!

amikosik - 2006-05-23, 08:33

Mirek napisał/a:
Janka napisał/a:
na okolicznych blokach jest kilka par

To konieczne jest zamontowanie skrzynek na osiedlu!


Czyżby zadanie dla MKTPB?

Jak to wylądowały? Były już lotne czy zabrałaś z gniazda? Jaki był dalszy los tych młodych pustułek?

Janka - 2006-05-23, 09:37

amikosik napisał/a:
Mirek napisał/a:
Janka napisał/a:
na okolicznych blokach jest kilka par

To konieczne jest zamontowanie skrzynek na osiedlu!


Czyżby zadanie dla MKTPB?

Jak to wylądowały? Były już lotne czy zabrałaś z gniazda? Jaki był dalszy los tych młodych pustułek?



Co do skrzynek to potrzebne byłoby oficjalne pismo do spółdzielni - jak na razie udało się tyklo wywalczyć nie zamykanie reszty otworów na naszym budynku (dopiero po poinformowaniu, ze pustulka jest gatunkiem podlegajacym czynnej ochronie).

Jak wylądowały u mnie były już lotne, ale bardzo wygłodzone i osłabione - jedna wpadła do sąsiadów przez balkon, drugą pozbierałam z balkonu innych sąsiadów, którzy myśleli, że to ta pierwsza. Miały odwapnienie kości i mikropęknięcia - sporo czasu przeleżały... po mniej więcej rocznej rechabilitacji (z masowaniem łap, podawaniem leków itp.) poszły na "udziczenie" do pogotowia dla leśnych zwierząt w Mikołowie. Starsza została wypuszczona prawie od razu, młodsze niestety tam zostało - jak na razie nauczył się polować (wcześniej kradł innym), ale nie bardzo się nadaje do samodzielnego życia. Nawet jak był u nas to jak starsza goniła srokę to młodsze wogule na nią niereagowało.

GOSIA 695 - 2006-05-23, 13:15

Janka dzieki za pomoc Kryska spokojnie narazie sobie siedzi w skrzynce jak cos to bede alarmowac.
Mirek - 2006-05-23, 17:19

Janka napisał/a:
Co do skrzynek to potrzebne byłoby oficjalne pismo do spółdzielni - jak na razie udało się tyklo wywalczyć nie zamykanie reszty otworów na naszym budynku (dopiero po poinformowaniu, ze pustulka jest gatunkiem podlegajacym czynnej ochronie).

Trzeba by zmobilizować chłopców do akcji. Najpierw trzeba przygotować skrzynki (myślę, że na początek 10 szt. wystarczy), znaleźć jakiegoś miłośnika wspinaczek, a następnie wysłać pismo do Spółdzielni i zaproponować konkrety, tzn. wytypować bloki -ściany szczytowe zwrócone na wschód lub północ w miejscach, gdzie pod spodem nie ma chodników, ścieżek, placów zabaw etc. Najlepiej, jeśli znajduje się jakaś nadbudówka. W razie czego służymy folderkiem o ochronie pustułki - oraz kolejnymi instrukcjami! Oczywiście to robota na jesień (sierpień-listopad). Koledzy z MKTPB zainteresujcie się tematem bliżej...

GOSIA 695 - 2006-05-23, 19:29

dzisiaj dorobiłam sie kamerki i jest to na razie prowizorka, nie ustawiona ostrość itp.-nie chieliśmy Kryśki straszyć z czasem bedzie lepiej. ( jak nasz komp jest wyłączony to nie bedzie działać).
http://pustulka.prv.pl/


Na naszych blokach są nadbudówki więc spokojnie można by cosik podziałać. :-)

GOSIA 695 - 2006-05-24, 12:18

Chwilowo adres pustulka.prv.pl nie działa, ale Kryśkę w wersji w miarę LIVE można zobaczyć pod adresem http://85.198.249.47:8080/. Jak by się coś rwało to nie nasza wina tylko ISP :-P
ZaP - 2006-05-24, 13:25

link powinien być bezs kropki :)
nawet dziala - siedzi sobie w skrzynce.. niektórzy to mają farta :green:
ZaP

Mirek - 2006-05-24, 13:38

zap napisał/a:
nawet dziala - siedzi sobie w skrzynce..

rano siedziała odwrócona w inna stronę :grin:

Corvus - 2006-05-24, 13:45

hehehe, siedzi cwaniara. napuszyła się i tyłkiem do kamerki odwróciła.
Janka - 2006-05-25, 09:14

Mirek napisał/a:

Trzeba by zmobilizować chłopców do akcji. Najpierw trzeba przygotować skrzynki (myślę, że na początek 10 szt. wystarczy), znaleźć jakiegoś miłośnika wspinaczek, a następnie wysłać pismo do Spółdzielni i zaproponować konkrety, tzn. wytypować bloki -ściany szczytowe zwrócone na wschód lub północ w miejscach, gdzie pod spodem nie ma chodników, ścieżek, placów zabaw etc. Najlepiej, jeśli znajduje się jakaś nadbudówka. W razie czego służymy folderkiem o ochronie pustułki - oraz kolejnymi instrukcjami! Oczywiście to robota na jesień (sierpień-listopad). Koledzy z MKTPB zainteresujcie się tematem bliżej...


Na 10-piętrowych punktowcach są nadbudówki windowe. Najprawdopodobniej wchodziłyby w grę punktowce najbliżej pól, ale co najmniej jedna para jest też w głębi osiedla.
Co do folderków to na pewno by się przydały.
Na osiedle zapędzają się też np. gołębiarze (rok temu trzeba było wyciągać jednego mlokosa z żywoplotu ^___^ - został poczatkowo "zidentyfikowany" jako "duża pustułka"). No a w nocy odzywa się coś jak sowa - taki dżwięk pojedyńczego "zawodzenia" co jakiś czas.

amikosik - 2006-05-25, 17:53

pójdźka ?! :shock:

Przesłuchaj nagrania pójdźki w internecie.


...nie, to nie może być pójdźka, człowiek nie może mieć tyle szczęścia na jednym osiedlu....

amikosik - 2006-05-25, 17:56

..chociaż może, ja mam puszczyka i pustułkę na jednym osiedlu. :grin:
Janka - 2006-05-25, 19:06

amikosik napisał/a:
pójdźka ?! :shock:

Przesłuchaj nagrania pójdźki w internecie.


...nie, to nie może być pójdźka, człowiek nie może mieć tyle szczęścia na jednym osiedlu....



Znalazłam i to może być to, choć wydaje mi się jakby to co się u nas odzywa miało nieco niższy głos (ale to może budynki zniekształcają) i przerwy były trochę dłuższe.

Janka - 2006-05-25, 19:12
Temat postu: Zdjęcie w albumie
Do Albumu dodałam zdjęcie moich odratowanych pustułek. :smile:
GOSIA 695 - 2006-05-30, 10:55

Są juz!!!!!!!!!!!!!!!!! rano jak wstalam byly juz trzy piskalki zapraszam do ogladania
http://pustulkakryska.w.interia.pl - i co dalej ????????????? jak juz sie przyzwyczailam ze kryska siedzi na jajkach to teraz do nowej sytuacji trza sie bedzie przyzwyczaic hehe :grin:

jemi - 2006-05-30, 12:32

BRAWO! Widziałem są trzy!
Wyruszam na sprawdzenie "swoich" budek.

GOSIA 695 - 2006-05-30, 17:47

Hop hop mam male pytanko moze glupie ale ja sie nie znam: Jak to jest czy jesli juz sie 3 wykluly i pozostaly jeszcze 3 jajka to czy jest prawdopodobne ze z nich sie tez sie wykluja mlode ,jak tak to jak dlugi moze byc odstep czasu.
Pytam sie bo dzisiaj nasza mamusia wyrzucila jednego ze skrzynki, my je wlożylismy spowrotem ale nie wiem czy ta skrzynka nie jest za cisna.Wydaje mi sei ze ona nie moze ich tak ogarac skrzydlami wiec sie wkurzyla i jednego wyrzucila .A jesli juz nic sie nie ma wykluc to moze zrobie jej taka kwadratowa skrzyneczke bo wczesniej pisaliscie ze mozna je przelzyc.
Ja sie tak tym zdenerwowalam ze chyba dzisiaj bede miala calonocna warte hehe

Mirek - 2006-05-30, 18:18

Pustułka w miarę regularnie zaczyna ponoć wysiadywać od 3 jajka, więc być może jest różnica 1-3 dni pomiędzy rodzeństwem. Zresztą, jak się kontroluje budki z pisklakami, to widać, że jedne są większe, a inne mniejsze!
jemi - 2006-05-30, 20:13

P. Śliwa i Ł. Rejt w monografii pustułki podają że:
Tylko 1% małych wykluwa się jednocześnie
Zazwyczaj 3-4 kluje się jednocześnie a pozostałe w przeciągu kilku dni
70% wykluwa się przed południem

GOSIA 695 - 2006-05-31, 06:59

Słuchajcie dzisiaj po raz drugi wywalila jednego malego z gniazda co ja mam robic dalej czy mam jej wkladac do gniazda czy zabrac i sama odchowac?

a moze juz im zbic wieksze siedzisko ?

zoomaniak - 2006-05-31, 18:24

GOSIA 695 napisał/a:
Słuchajcie dzisiaj po raz drugi wywalila jednego malego z gniazda co ja mam robic dalej czy mam jej wkladac do gniazda czy zabrac i sama odchowac?

Jesli pustułka wywala piskle to oznacza, że:
- albo nie ma odpowiedniej ilości pokarmu w okolicach,
- albo piskle jest chore.
Ja bym próbował podrzucać pisklaka cały czas. Może pustułka zrobi wyjątek i odchowa go, kto wie :) A jeśli będzie robiła to faktycznie często to bedziemy myślec co z tym zrobić, albo odchować w warunkach domowych albo... :(

GOSIA 695 napisał/a:
a moze juz im zbic wieksze siedzisko ?

Moim zdaniem można spróbować :)

Tetrao - 2006-05-31, 18:56

zoomaniak napisał/a:
Ja bym próbował podrzucać pisklaka cały czas.


Aż pisklak padnie z głodu i pragnienia?

Gosiu powinnas zdecydować sama - czy czujesz się na siłach wychować piskle, bo mysle że bez takiej pomocy się nie obejdzie.
Obawiam się że Muzeum Górnośląskie tu nie pomoże ;) Jeżeli nie możesz sama zajmować się pisklakiem spróbuj zawieźć ptaka do śląskiego zoo w Chorzowie. tam też jest prowadzony mini azyl dla ptaków.
Ja też kilka razy tam zawoziłem i przyjmowali bez problemu od razu!

Przyjedź i powiedz w bramie głównej że przywiozłaś ptaka, który wypadł z gniazda. Zaprowadzą Cię do azylu!

życze powodzenia i daj znać!

Mirek - 2006-05-31, 18:59

Tetrao napisał/a:
Ja też kilka razy tam zawoziłem i przyjmowali bez problemu od razu!

O ile nie mają formalnego zakazu przyjmowania ptaków w związku z ptasią grypą!
Kami pewnie wie, jak to teraz formalnie wygląda!

zoomaniak - 2006-05-31, 19:03

No faktycznie troche źle wyraziłem swoje myśli :roll: Powinno być "Ja bym próbował podrzucać pisklaka JAKIŚ czas" :D

A co do azylku to racja. Myślę jednak, że dobrze by było wcześniej zadzwonić i powiadomić azyl, że ma się taką pustułkę na balkonie i przedstawić sytuacje wyrzucania pisklaka z gniazda. Lepiej powiedzieć, że ptaszek jest wyrzucany a nie, że wypadł z gniazda. Można przynajmniej domniemywac z jakich powodów... a i pracownicy azylu będa wiedzieli na czym stoją...

No nie wiem... tak tylko myślę... :wink:

Tetrao - 2006-05-31, 19:15

Jest też inny prywatny azyl w Mikołowie
- tzw. Leśne Pogotowie

dokładnego adresu nie mam ale mam numer telefonu - 605 100 179

Podejrzewam ze tam nie ma żadnego zakazu, bo to prywatny azyl. Nawet jeżeli nie zaniesiesz tam ptaka to przynajmniej możesz dostac fachową poradę :oki:

zoomaniak - 2006-05-31, 19:23

Schronisko dla Dzikich Zwierząt - Katowice/Mikołów
Leśne Pogotowie przy Nadleśnictwie Katowice
Adres: ul. Kościuszki 70; 43-190 Mikołów
Tel.: 032-322-07-17;
Tel.kom.: 0692-786-632, 0605-100-179
www: http://www.lasykatowice.com.pl

Da potomności dodam, że adresy ptasich azyli pochodzą ze stronki KC, czyli Lecznice i azyle

:)

Janka - 2006-05-31, 19:57

zoomaniak napisał/a:
Schronisko dla Dzikich Zwierząt - Katowice/Mikołów
Leśne Pogotowie przy Nadleśnictwie Katowice
Adres: ul. Kościuszki 70; 43-190 Mikołów
...
:)


Moje właśnie tam trafiły na udziczenie. Oddawałam tam też potrąconego młodego gawrona północnego. Oddając tam zwierzaka można mieć pewność, że jeżeli da się go uratować to oni to zrobią, a jak nie będzi mógł iść na wolność to zapewnią mu dom.
Szkoda tylko, że ciąglę borykają się z problem terenu no i pieniędzy... szkoda, bo to co robią jest rzeczą wyjątkową, a miasta zamiast pomagać to stwarzają problemy.

Batman - 2006-05-31, 20:06

Janka napisał/a:
Oddawałam tam też potrąconego młodego gawrona północnego.
Ooo, a jaki to jest polnocny??
Janka napisał/a:
Szkoda tylko, że ciąglę borykają się z problem terenu no i pieniędzy...
tak to niestety jest - brak stalego dochodu, czasem sie trafi sponsor...
Janka napisał/a:
a miasta zamiast pomagać to stwarzają problemy.

W interesie maista powinno lezec by takie osrodki funkcjonowaly, a jest na odwrot, najczesciej :evil:

Janka - 2006-06-01, 07:27

Batman napisał/a:
Janka napisał/a:
Oddawałam tam też potrąconego młodego gawrona północnego.
Ooo, a jaki to jest polnocny??


Chodziło mi o te co przylatują do nas z północy i tutaj zimują.

Janka napisał/a:
Szkoda tylko, że ciąglę borykają się z problem terenu no i pieniędzy...
tak to niestety jest - brak stalego dochodu, czasem sie trafi sponsor...[/quote]

Jak się pytałam to okazało się, że oni nie mogą przyjąć pieniędzy - chyba trzeba by przez nadleśnictwo.

GOSIA 695 - 2006-06-01, 11:54

dzisiaj wyklulo sie jeszcze jedno a co do jedzenia to mysle ze ma wystarczajaco bo mieszkamy przy samych polach i nawet jej facet dzisiaj przynosil :grin:
poczekam jeszcze i zobaczymy bo dzisiaj Kryska jak narazie byla laskawa i opiekuje sie wszystkimi.

amikosik - 2006-06-01, 14:19

Istnieje również prawdopodobieństow że to za każdym razem wypada inne pisklę. Powody mogą być różna na przykład mało doświadczona samiczka która niezbyt zgrabnie porusza się po wąskiej skrzynce. Jak wypadnie następnym razem oznacz kolorowym niezmywalnym mazakiem jakieś piórko. Zobaczymy czy to jest stale to samo pisklę.
Niektóre pisklaki są nadzwyczaj ruchliwe i same kręcąc się po skrzynce mogą spaść. Moim zdaniem wkładaj za każdym razem pisklaka do skrzynki. Jeśli masz możliwość to zrób większą skrzynkę. Jak młode będą ćwiczyć skrzydła mogą częściej spadać na balkon.

Batman - 2006-06-01, 14:21

amikosik napisał/a:
Jeśli masz możliwość to zrób większą skrzynkę. Jak młode będą ćwiczyć skrzydła mogą częściej spadać na balkon.

A czy to nie jest zbyt duza ingerencja w okresie legowym - przeciez moze porzucic pisklaki, jak zobaczy ze ktos jej "przeszkadza", pomimo ze chce dobrze.

Basior - 2006-06-01, 15:07

Batman napisał/a:
A czy to nie jest zbyt duza ingerencja w okresie legowym - przeciez moze porzucic pisklaki, jak zobaczy ze ktos jej "przeszkadza", pomimo ze chce dobrze.

Myśle, że nie porzuci, ale narazie wykonałbym płaską skrzynkę, przypominajacą skrzynke na kwiaty tzn bez daszka. Chyba 2 lata temu mielismy przypadek oderwania sie budki dla pustułki od drzewa, budka zahaczyła się w gałęziach olchy otworem do góry. O dziwo pustułki w tak umieszczonej budce zaczeły składać jaja. Jajka wyjeliśmy, budke pożądnie umocowaliśmy i z powrotem włozylismy jaja. Pustułka bez problemu zaakceptowała budkę i dołozyła reszte jaj. Budka była potem kontrolowana, młode wyleciały szczęsliwie.

amikosik - 2006-06-01, 17:23

Ja też myślę, że jak już są pisklaki to ich nie zostawi.
GOSIA 695 - 2006-06-01, 21:56

No dzisiaj np. nie wyrzuciła zadnego a co do tego ze mlode sa ruchliwe i wypadają to nie, bo ewidentnie widzielismy jak wziela malego w dzob i wyskoczyla pooza skrzynke i tam pozostawila(moze miala zly humor :smile: ). Mysle ze Kryska nie porzuci malych jak przeniesimy mlode do wiekszej skrzynki bo juz raz przestawilismy tą jej skrzynke do środka wiekszej bo balam sie ze wlasnie jak bedzie taki przypadek to maly moglby spasc z szafy na balkon albo co gorsza na parter . Juz mam zbitą taka skrzyneczke ala szufladka 30x25x8 cm wypelnie jej troszke ziemią tak jak ma teraz i wloze do tej duzej na wszelki wypadek ( po kątach w tej duzej Kryska ma pochowane swoje myszki) mysle ze bedzie spoko.
amikosik - 2006-06-01, 22:47

Skoro ma zapasy gryzoni to wyrzucenie młodego nie mogło być spowodowane brakiem pokarmu. Czy to był najmłodszy i najmniejszy pisklak?

A ja się pochwalę - wróble na moim balkinie mają 6 jajek :-)

Mirek - 2006-06-02, 09:31

amikosik napisał/a:
wróble na moim balkinie mają 6 jajek

Czyżbyś hodował pokarm dla pustułek?! :grin:

amikosik - 2006-06-02, 12:24

Raczej dla puszczyków :grin: .Puszczyki polują między blokami a pustułiki tylko przelatują nad moim podwórkiem i polują gdzie indziej.
GOSIA 695 - 2006-06-02, 16:57

no i mamy piątego malucha jeszcze zostało jedno jajo.Kurcze nie moge zidentyfikowac gdzie ona lata po myszki bo to jest dokładnie moment i jest - czas około 10 sekund.To pewnie jej facet zostawia w jakims miejscu bo czasami dostarcza na samą szafe a ona chowa sobie po kątach.

Wyrzucania młodych -brak -może pokochała swoje dzieci :grin:

amikosik - 2006-06-02, 17:48

Najczęściej jest tak, że samczyk przylatuje z gryzoniem w pobliże gniazda i zaczyna się wydzierać. Samiczka podlatuje po jedzenie i zabiera do gniazda. Tak jak zauważyłaś trwa to kilkanaście sekund. Pewnie przekazanie odbywa się gdzieś na dachu.

Jak znajdziesz na balkonie pióro to wyślij do Warszawy do badań genetycznych.

GOSIA 695 - 2006-06-03, 10:35

Piorko to ja juz mam prawie od początku podaj adres to wysle.

Wczoraj przenioslam mlode i Kryska nawet sie nie zastanawiala uwazam ze jest spoko.

amikosik - 2006-06-03, 11:39

Łukasz Rejt
Instytut Zoologii PAN
ul. Wilcza 64
00-679 Warszawa

z opisem skąd to piórko jest :-)

Janka - 2006-06-04, 21:33

GOSIA 695 napisał/a:
Kurcze nie moge zidentyfikowac gdzie ona lata po myszki bo to jest dokładnie moment i jest - czas około 10 sekund.To pewnie jej facet zostawia w jakims miejscu bo czasami dostarcza na samą szafe a ona chowa sobie po kątach.



Przekazanie jedzonka odbywa się na budynku obok (ten najbliżej boiska) - dzisiaj ich przyłapałam :green:

Jak chcesz to jak młode podrosną to mogą zostać zaobrączkowane.

GOSIA 695 - 2006-06-05, 12:04

Mysle ze to dobry pomyl z tym obrączkowaniem tylko jak juz bedą odpowiednio duze to daj znac co mam robić, tzn gdzie zadzwonic abo co :smile:

mam nadzieje ze jutro wykluje sie ostatni bo to tak akurat ostatnie jajo bylo po 4 dniach od poprzedniego więc zobaczymy.

amikosik - 2006-06-07, 13:07

To ile jest pisklaków?
Batman - 2006-06-07, 13:16

6?
GOSIA 695 - 2006-06-07, 15:56

Chyba z tego szostego nic nie bedzie :sad: juz piaty dzień od ostatniego wyklucia i Kryska juz sie nim tak nie przejmuje, tylko lata sobie gdzies i poluje.Młode zostaja juz na dluzej same- dobrze ze zrobilo sie juz cieplej. :smile:
mender - 2006-06-07, 17:31

Kryśka karmi!
Mirek - 2006-06-07, 19:07

GOSIA 695 napisał/a:
Chyba z tego szostego nic nie bedzie

Wygląda na to, że tak. Jak sprawdzamy lęgi w budkach, to często jedno jajo zostaje niezalężone. Ale jak uda się Twoim pustułkom wychować piątkę, to i tak będzie nieźle!

amikosik - 2006-06-12, 22:55

Już chyba czas pomyśleć o obrączkach?
(jakoś mi to ostatnio chodzi po głowie)

Mirek - 2006-06-13, 04:50

amikosik napisał/a:
Już chyba czas pomyśleć o obrączkach?

We środę będą obraczkowane pustułki w Złakowie, a w sobotę w okolicach Siedlec. Jesteśmy umówieni z Łukaszem R.!

amikosik - 2006-06-13, 12:55

W sobotę jedziecie do Gliwic obrączkować Kryśkowe pisklaki?
Corvus - 2006-06-13, 13:31

amikosik napisał/a:
W sobotę jedziecie do Gliwic obrączkować Kryśkowe pisklaki?

Mirek napisał/a:
w sobotę w okolicach Siedlec

:roll:

amikosik - 2006-06-13, 14:39

Mirku, ja pisałem o bytomskich pustułkach. O siedleckie jestem spokojny :-) wiem kto nad nimi czuwa :-)
GOSIA 695 - 2006-06-14, 09:31

Witam serdecznie. Jako, że Gosia ostatnimi dniami jest dość mocno zapracowana, postanowiłem napisać w jej zastępstwie. Wprawdzie nie interesuje się tymi pustułkami tak jak Ona, (ja jestem od spraw technicznych :-) ) ale mam takie pytanie. Nie trzeba im dać jakiejś wody ? Dość ciepło się zrobiło i do ok 9:30 - 10:00 mają tam dużo słońca. Starają się wprawdzie chować do cienia, ale jako że coraz większe są to i miejsca mają coraz mniej. I druga sprawa. Jeśli chodzi o obrączkowanie to najlepiej jak by ktoś kto się tym zajmuje, napisał w tej sprawie maila do gosi mpudo@interia.pl albo na GG 232625. Myślę, że już są odpowiednio duże na obrączkowanie.

Pozdrawiam
Krzysztof

Mirek - 2006-06-14, 12:31

Jesli chodzi o picie, to raczej nie powinno się ingerować. Ptakom powinna wystarczać ilość płynu dostarczana razem z pokarmem.
amikosik - 2006-06-14, 13:06

Niestety pustułki nie piją wody tak jak wróble. Mają taki sposób naturalnego schładzania organizmu, że bardzo szybko oddychają. Dla człowieka to wygląda jakby dyszały tak, że za chwilę wyzioną ducha. To normalne fizjologicznie ale wzbudza u ludzi zaniepokojenie.

Nie znaczy to też, że pustułki nie cierpią braku wody. Można im położyć myszy zamoczone w wodzie. Inny sposób jest już brutalniejszy i niebezpieczny czyli pojenie strzykawką z rurką prosto do dzioba. Trzeba uważać aby woda nie poszła do tchwicy. Ptaki mogą się bronić, wyrywać i ulec kontuzji. To raczej taka ostateczność i chyba nikt tego nie poleca jeśli pisklaki mają regularnie karmiących rodziców.

Warto za to pomyśleć o jakimś cieniu. Tylko nie mam pomysły jak go stworzyć bez jakiejś inwestycji budowlanej.

W każdym razie wszelkie próby dostarczenia im wody są raczej karkołomne i należy je traktować jako ostateczność.

mender - 2006-06-16, 11:05

Czyżby dziś obrączkowanie? Widzę tylko dwa młode...
Corvus - 2006-06-16, 12:08

coś mi link nie działa
zapodaj Mander z którego Ty wchodzisz na stronkę.

mender - 2006-06-16, 13:12

http://pustulkakryska.w.interia.pl/

Chyba to nie było obrączkowanie bo nie widzę blach. Młode wychodzą z tego drewnianego pojemnika i nie zawsze je wszystkie widać.

amikosik - 2006-06-16, 14:29

Ja zawsze widzę komunikat off-line.
jemi - 2006-06-16, 14:38

Mam podgląd, jest ich pięć tylko wyłażą do plastykowej skrzynki.
mender - 2006-06-16, 15:55

Amikosik, może zmień przeglądarkę? Zainstaluj sobie firefoxa i na pewno obraz sie pojawi :)
mender - 2006-06-16, 20:12

Zmienił się widok na pustułki, kamera jest nieco oddalona, więc już żaden pisklak nie ucieknie od szklanego oka :green:
Corvus - 2006-06-16, 20:32

ja też teraz nic nie widzę.
a wczesniej wszystko było OK.

Gosia - 2006-06-16, 20:58

Zapadł juz zmrok i pisklaki grzecznie śpia w skrzynce :D

P.S. ja korzystam z IE i obraz widzę :)

abax - 2006-06-20, 22:28

Czy pisklaki zostały już zaobrączkowane? Jakoś nikt się do tego nie pali...Szkoda, że Gliwice tak daleko...
Janka - 2006-06-22, 21:06

Obrączkowanie, jak dobrze pójdzie, będzie w przyszłym tygodniu - jest w trakcie załatwiania.
Natomiast przydałaby się pomoc w sprawie budek na wysokich budynkach na osiedlu.

Mirek - 2006-06-22, 22:34

Janka napisał/a:
Natomiast przydałaby się pomoc w sprawie budek na wysokich budynkach na osiedlu.

Potrzebny alpinista i zgoda administracji - jedno i drugie można załatwić - Koło Małopolskie może ma jakichś znajomych alpinistów w Gliwicach!
Logan, Forestman!!! Co Wy na to?!

forestman - 2006-06-23, 12:27

znajomi taternicy sa w bochni u mnie. moge z nimi pogadac. prosze o info na malopolska@bocian.org.pl - za tydzien baluje z chlopakami na jasieniu na wieczorze kawalerskim wiec poprosze ich o pomoc...niestety z sekcji slaskiej mktpb nikt nie jest skalkowiczem, taternikiem ani alpinista ;/
mender - 2006-06-26, 15:52

Widze 4 ptaki, czyzby 5 już poleciał ??
mender - 2006-06-27, 13:14

Czy ptaki zostały zaobrączkowane ?
mender - 2006-06-28, 17:41

Jest 5 młodych, zatem sobie juz lataja tu i tam :)
Madness - 2006-06-30, 14:55

Witam serdecznie ,ponieważ nie chcę zakładać nowego tematu, pozwolicie że podepnę się pod ten wydaje mi się bowiem najbardziej adekwatny .Pytanie moje wiąże się z moimi sąsiadami którzy zamieszkali na dachu mojego bloku .Lokum moje usytuowane jest na 10 piętrze w Krakowie, nie wiem jak długo mam sąsiadów niemniej jednak fakt ten odnotowałam stosunkowo niedawno .Sąsiedzi urządzili sobie pas startowy na moim parapecie dlatego obserwację mam dogodną. Zauważyłam jednak że nie są zaobrączkowani .Czy powinnam komuś zgłosić ten fakt. Jeżeli tak to gdzie? :?:



mender - 2006-06-30, 16:31

Madness napisał/a:
Zauważyłam jednak że nie są zaobrączkowani .Czy powinnam komuś zgłosić ten fakt. Jeżeli tak to gdzie? :?:


Jeśli ptaki nie są zaobrączkowane to miały szczęście :wink:
A tak na poważnie, ptaki z obrączkami to jedynie promil wszystkich ptaków. Tak więc widziałaś ptaka należącego do tej 99,999999....% reszty. Nigdzie tego nie zgłaszaj. Gdybyś znalazła lęg pustułek z nielotnymi młodymi to można wtedy szukać obrączkarza w celu założenia blachy.

pozdrawiam i zazdroszczę widoków! :grin:

Madness - 2006-06-30, 19:06

Bardzo dziękuję za wytyczne .Sama jestem przed zaobrączkowaniem więc najwyraźniej odezwał się we mnie syndrom zaobrączkowania wszystkich :lol: :lol: :lol: ,a tak na poważnie to faktyczne Discovery i Animal Planet wysiada. Jedyne czego nie należy zazdrościć to „budzika” o godzinie 5 rano .Głos pustułek jest dość donośny :oops: ,że tak się wyrażę . Dostarczają jednak sporo rozrywki. Na koniec jeszcze wyrażę swoje uwielbienie dla Krysi i jej pociech. Cudowne . :green:
Mirek - 2006-06-30, 19:10

Madness napisał/a:
Dostarczają jednak sporo rozrywki.

A wiesz może, gdzie się gnieżdżą?!

amikosik - 2006-06-30, 19:33

Co do tych sąsiadów z Krakowa to warto podejrzećgdzie mają gniazdo. Zobaczyć ile jest tam miejsca i jaki jest dostęp. Teraz to już pewnie młode latają dookoła i nikt ich nie złapie do obrączkowania ale w przyszłym roku trzeba by zrobić kontrolę maju/czerwcu. Jak pustułki są nielotne to można je złapać i zaobrączkować. Teraz pozostaje tylko przygotowanie miejsca na lęg w przyszłym roku. Na przykład zamocowanie odpowiedniej skrzynki albo na zewnątrz albo wewnątrz bloku. Przyślij kilka fotek miejsca gdzie było gniazdo oraz jego wymiary. Pustułki chętnie wracają z lęgami w to samo miejsce i zawsze warto zabezpieczyć przyszłe gniazdo.

A tobie gratuluję obrączkowania.

Namor - 2006-06-30, 22:27

Madness napisał/a:
Sama jestem przed zaobrączkowaniem więc najwyraźniej odezwał się we mnie syndrom zaobrączkowania wszystkich
super obserwacje, ale o zaobrączkowaniu siebie sama podejmujesz decyzje. Dzikim ptakom pozostaw wolność i ciesz się ich widokiem. Piszę to po to, abyś wiedziała, że nie wszyscy ptasiarze chcą wszystko zważyć, zmierzyć, zaobrączkować , zaczipować, zapisać. Są też tacy, którzy cieszą się pięknem ptaków i nie ingerują w ich życie :smile:
amikosik - 2006-06-30, 22:51

Wracając do Kryśki, to jak teraz oceniasz uciążliwość dla ludzi takiego lęgu na balkonie?
Czy balkon da się doczyścić?

Madness - 2006-07-01, 10:33

Ok ,najwyraźniej mój żart o zaobrączkowaniu był przyciężki. Wyjaśniam że nie mam zamiaru komuś na siłę wciskać blachy .Nie wyznaję zasady że ignorancja jest błogosławieństwem-za to zdecydowanie stosuję „koniec języka ,za przewodnika”- stąd moje pytanie (Zdecydowanie najpierw wiedza, potem działanie) . W momencie kiedy zaobserwowałam ptaki które są pod ochroną-zastanowił mnie jedynie fakt czy nienależny tego komuś zgłosić-jak napisaliście ,chociażby w celu założenia skrzynek, lub do statystyk-nie wiem nie znam się). Niestety nie wiem gdzie usytuowane jest gniazdo, ponieważ znajduje się na dachu mojego bloku – a czasy kiedy takowe miejsca były dostępne dla zwiedzających – dawno minęły. Być może macie namiary na ludzi z Krakowa którzy mogli by to sprawdzić ( w celu np, założenia skrzynek-kiedyś) .Nie wiem ile mam sąsiadów do tej pory zaobserwowałam równocześnie 4 ptaszyny .Odkryły konkurencję latania z jednego bloku na drugi. Dziękuję za odpowiedzi.
mender - 2006-07-01, 11:47

Madness napisał/a:
Ok ,najwyraźniej mój żart o zaobrączkowaniu był przyciężki. Wyjaśniam że nie mam zamiaru komuś na siłę wciskać blachy .Nie wyznaję zasady że ignorancja jest błogosławieństwem-za to zdecydowanie stosuję „koniec języka ,za przewodnika”- stąd moje pytanie (Zdecydowanie najpierw wiedza, potem działanie) .


Nic sie nie stało. Żart nie był przycieżki. Po prostu na forum są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy obrączkowania. I bardzo dobrze, że tak jest! Masz teraz dwa poglądy i widzisz całą prawdę :)

Madness napisał/a:
yć może macie namiary na ludzi z Krakowa którzy mogli by to sprawdzić ( w celu np, założenia skrzynek-kiedyś) .


Chyba w Krakowie to budek nie uświadczysz. Wg mojej wiedzy nikt tam ich nie zakładał. Może chcesz zainicjować taka akcję? W gruncie rzeczy to nie jest takie trudne :grin:

Madness - 2006-07-03, 12:09

Zmartwiła mnie ta wiadomość :sad: Niestety jest prawdziwa skontaktowałam się bowiem z Małopolskim Towarzystwem Ornitologicznym-może uda się coś zmienić w tej sprawie.
Chwilowo jednak nie mogę zastać prezesa –jeżeli nie jest to problem to poproszę o jakieś informację jak przygotować się do zakładania budek-zanim porwę się z motyką na księżyc.

mender - 2006-07-03, 12:21

Proponuję dyskusję nt budek dla pustułek w Krakowie przenieść do tematu Ochrona pustułki.

Najpierw powinnaś porozmawiać z władzami wybranej przez Ciebie spółdzielni. Kraków jest duży, więc na początek wytypuj sobie jakieś osiedle i idź do spółdzielni. W Olsztynie spółdzielnia Jaroty sama zgłosiła się do Komitetu Ochrony Orłów z prośbą o wskazówki jak pomóc pustułkom. Wystarczyły foldery o pustułce (dostępne w sklepiku Bociana za 0 zł), są tam zdjecia i wymiary budki. Jeśli Spółdzielnia podchwyci pomysł to możliwe, że Twoja rola ograniczy się do rozmowy i zostawienia folderków. Dla spółdzielni zrobienie i wywieszenie budek to nie duży koszt, bo mają wszystko co trzeba. Zatem proponuję zachęcić spółdzielnię. Możesz jedynie wytypować miejsca, gdzie budki zawisną. Najlepiej, zeby budki nie były nad chodnikami (ludzie mogą zostać... zabrudzeni :wink: ) i żeby wisiały tam, gdzie pustułki latają.

forestman - 2006-07-26, 12:55

Madness napisał/a:
Zmartwiła mnie ta wiadomość Niestety jest prawdziwa skontaktowałam się bowiem z Małopolskim Towarzystwem Ornitologicznym-może uda się coś zmienić w tej sprawie.

a moze to sprawa dla Malopolskiego Koła TPB - Kaziu Walasz jak zwykle ma malo czasu ale przeciez mamy u nas w kole dobrych ornitologów min. Logan z forum.
Poza tym pustulka w Krakowie zajmuje się Krzysiek Kus z MTO - jesli chce pani namiary od niego prosze pisac na malopolska@bocian.org.pl

GOSIA 695 - 2007-04-14, 19:56

Witam wszystkich po roku
Mam dobre wieści Prawdopodobnie KRYŚKA WRÓCIŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Na moim balkonie w tym samym miejscu co przed rokiem postawilam budke i co teraz widzimy?? Otóż Kryśka siedzi w srodku a Franek jej mąz :-) cały czas do niej przylatuje i coś przynosi , trudno zaobserwowac co -bo budka jest teraz mniej dostępna dla mnie ( tzn bardziej zabudowana niz skrzynka na kwiatki ), Czasami nawet siedzą razem na skrzynce jak dwa zakochane gołabki. Jajek brak ale trzeba by dobrej myśli jak tylko cos się bedzie działo to ruszy ponownie kamerka.
Pozdrowionka

amikosik - 2007-04-15, 02:21

Pewnie pamięta że tutaj szczęśliwie wyprowadziła młode. :grin:
A jaką budkę postawiłaś na balkonie? Jaką ma wyściółkę?

GOSIA 695 - 2007-04-15, 10:07

Budke dostałam od pana który obrączkował młode w zeszłym roku- w środku są kamyczki.
Dzisiaj w nocy tak chyba cos mocno zaiskrzyło miedzy Frankiem i Kryśką bo wrzeszczały od 4 rano i jak wstałam koło 8 to zauważyłam "akt" :-) na sąsiednim bloku.

morelee - 2007-04-18, 20:56

Gosia, zazdroszczę i mam nadzieję na przekaz z kamery!
GOSIA 695 - 2007-04-19, 17:33

Będzie będzie ta kamerka tylko muszę zmobilizowac mojego CHŁOPA do założenia jej.
GOSIA 695 - 2007-04-19, 18:04

Z obserwcji:

Właśnie zuważyłam że do Kryśki startuje dwóch panów , robią sobie powietrzne wojny pożniej kto pierwszy ten lepszy w skrzynce a ona biedaczka siedzi sobie na satce(antenie) i patrzy z politowaniem na nich.
Żadne z tego trojkąta nie ma obrączek.

Mirek - 2007-04-19, 18:17

GOSIA 695 napisał/a:
Właśnie zuważyłam że do Kryśki startuje dwóch panów ,

To może w sąsiedztwie potrzebna jest jeszcze jedna budka, może ten drugi sobie jeszcze jedna samiczkę znajdzie?!

GOSIA 695 - 2007-05-27, 17:55

Po ciezkich bojach
kamerka dziala ale chwilowo po adresem : http://85.198.249.47/

forestman - 2007-05-30, 11:08

ale jaja pustulki pokazaly sie na moim starym bloku :] sa legowe w murze jest jakas dziura i tam gniazduja ....ide zrobic budke :]
GOSIA 695 - 2007-06-11, 20:17

Witam serdecze. Nie wiem jak się wytłumaczyć, ale problemy z Naszą pustułką, a w zasadzie kamerą były dość poważne. Niemniej jednak dorobiłem się lepszego sprzętu, innej kamery i w końcu już (mam nadzieje) będzie można śledzić losy Naszej kryśki, aż do odlotu maluchów. W międzyczasie provider zmienił mi IP tak, że aby uniknąć ponownej zmiany adresu stworzyłem nowy adres http://pustulkakryska.dyndns.tv/ który będzie działał już niezależnie od mojego IP. Tak więc zapraszam do oglądania.
amikosik - 2007-06-11, 22:08

Fajnie, byłem pod wrażeniem takiej polskiej pustułki on-line.
morelee - 2007-06-13, 09:44

Świetny przekaz, bardzo sie cieszę i często oglądam. Dzięki!
Gosia - 2007-06-13, 09:49

Witam :)

Przekaz jest znakomity i wszystko co się dzieje w gnieździe świetnie widać. Pisklęta rozrabiają i jest na co popatrzeć, a zaglądam często :)

morelee - 2007-06-30, 09:12

Długo nie zaglądałam, a tu cała piątka pięknie wyrosła!!!
Brawo dla Kryśki!

GOSIA 695 - 2007-09-24, 20:50

Witam
Po odchowaniu 5 młodych Kryśka ma się dobrze.Często przylatuje do swojej budki -chociaż kawki też już nią były zainteresowane :-) . Jedyne co teraz mi się nie pododoba to to że nie przeszkadzają jej gołębie buuuuuuu. Na wiosnę było super jak je goniła a teraz jest je obojetne.
pozdrawiam.

GOSIA 695 - 2008-03-25, 15:13

Witam ponownie wszystkich
Chciałam wszystkich poinformować że i w tym roku Kryśka wróciła na mój balkon.
Do wczoraj jeszczenie- chciałam nie wystawiać w tym roku budki (bo brud na balkonie itp) ale jak wróciłam do domu w deszczowy lany poniedziałek i zobaczyłam mokre (bo padało) ptaszysko które na mnie spojrzało postanowiłam wystawić budkę. Tym sposobem dzisiaj Kryśka siedzi sobie po raz trzeci na moim balkonie i pewnie znowu bedzie doglądanie itp.
czekamy na pierwsze jaja.
"może zostanę chodowcą pustułek? :-) :grin:

Ania B. - 2008-03-25, 15:23

A będzie jakiś podgląd internetowy?
GOSIA 695 - 2008-03-25, 15:26

Jasne że bedzie jak tylko pojawią się jajka stawim kamerkę.
Ania B. - 2008-03-25, 15:27

no to superos :green:
GOSIA 695 - 2008-05-13, 10:59

http://pustulkakryska.dyndns.tv/ aktualna kamerka na Kryske
Beata - 2008-05-13, 16:31

GOSIA 695, :) zostaniesz specjalistką! GRATULACJE !!!
Basior - 2008-05-13, 16:59

GOSIA 695 napisał/a:
http://pustulkakryska.dyndns.tv/ aktualna kamerka na Kryske
Super obraz, gratulacje!
arkona1 - 2008-05-13, 18:15

OJ! SUPER! Obraz jest bardzo dobry i zmienia się chyba co 5 sek. Aż chce się popatrzeć! Też gratuluję!
Pozdrawiam
arkona

art.jovana - 2008-05-14, 13:07

ależ ona się wierci i kręci ta pani pustułkowa...
super jest :D
naprawdę fajny pomysł z tą kamerką :-)

pozdrawiam, sówka

Ania B. - 2008-05-14, 13:10

teraz pan mąż zasiadł... :green:
a juz jakieś przewidywania są jeżeli chodzi o pisklęta? kiedy rozwiazanie?

ZaP - 2008-05-14, 19:24

http://drapole.pl/?go::ga...zeilen=3&sort=0
u mnie już 5 młodziaków :) jutro lub pojutrze ostatnie 2 powinny sie wykluć :)

GOSIA 695 - 2009-06-10, 10:15

Witajcie
Na moj balkon jak co roku :-) zawitała Kryśka :-) aktualnie jest 5 młodych.Niestety z przyczyn remontowych u mnie w domu w tym roku nie bedzie kamerki.

alinka - 2009-06-10, 11:29

Szkoda Gosiu, chętnie bym popatrzyła :) podglądanie ptaków jest bardzo przyjemne :) podglądam teraz Tymka i Lotkę - bocianią parę na stronie Vattenfall, ale jeszcze bym chętnie jakiegoś innego ptaszka pooglądała. Może jakieś zdjęcia małych? pozdrowienia :)
ula79 - 2009-06-16, 11:53

Witam,
na naszym balkonie również zamieszkały pustułki :) balkon przygotowany był do wiosennego remontu i prawie wcale na niego nie wychodziliśmy
na początku marca pustułki zaczęły przylatywać regularnie na balkon lub okna i budzić nas o świcie, wtedy miałam je ochotę przegonić gdzie pieprz rośnie ;) na początku maja znalazłam w skrzynce na kwiatki 5 jaj, 6 czerwca wykluło się pierwsze pisklę, a 7 rodzeństwo i obecnie mamy niezłą gromadkę :)
wybaczyłam im już te poranki ;)

jemi - 2009-06-16, 22:50

Super zdjęcia !
alinka - 2009-06-21, 15:24

Ula, jakie piękne zdjęcia! Gratuluję! Jak patrzę na takie artystycznie dzieła to mam sama ochotę zacząć fotografować zwierzęta. Tym bardziej, że oglądałam też ostatnio artystyczne zdjęcia bocianów, o których pisałam wcześniej - Lotki i Tymka. Także są bardzo piękne. Zobaczcie sami - http://www.vattenfall.pl/...galer/index.jsp

Ula, ja także bym im wybaczyła te poranki. Te małe białe kuleczki są śliczne :)

ula79 - 2009-07-02, 21:06

takie mam pytanko w związku z naszymi maluchami, które wcale malutkie już nie są :) czy nie jest im za gorąco? balkon praktycznie cały dzień zalany jest słońcem, tylko rano jest trochę cienia, od kilku dni są u nas upały, młode nie mają gdzie się schować. myślałam żeby im miseczkę z wodą wystawić, doczytałam już że wody nie piją, ale może by się popluskały chociaż? ;) nie wiem co robić, szkoda mi ich
od mniej więcej 2 tygodni nie widuję samca, wcześniej przylatywał często, nawet siadał na balkonie przy samej szybie i straszył moją młodą - Ala 1 rok :) a teraz wcale go nie widuję - poluje całymi dniami?
samica przylatuje na chwilkę, zostawia myszki i leci dalej, nawet na noc z młodymi nie zostaje, czy to normalne zachowanie?
kiedy młode powinny wyfrunąć z gniazda? fajnie się je obserwuje, ale balkonu nie da się otworzyć, muchy, smrodek itd, zaczyna się to robić coraz bardziej uciążliwe, szczególnie w te upały :(

ula79 - 2009-07-02, 21:14

alinka napisał/a:
Ula, jakie piękne zdjęcia! Gratuluję! Jak patrzę na takie artystycznie dzieła to mam sama ochotę zacząć fotografować zwierzęta. Tym bardziej, że oglądałam też ostatnio artystyczne zdjęcia bocianów, o których pisałam wcześniej - Lotki i Tymka. Także są bardzo piękne. Zobaczcie sami - http://www.vattenfall.pl/...galer/index.jsp

Ula, ja także bym im wybaczyła te poranki. Te małe białe kuleczki są śliczne :)


dziękuję :)
do niedawna mój mąż był rodzinnym fotografem, a teraz mnie nie można oderwać od aparatu ;)
gdyby ktoś miał ochotę na więcej fotek naszych sąsiadów to zapraszam:

http://picasaweb.google.p...enberg/PustuKi#

niestety jeszcze nie zdążyłam wrzucić aktualnych zdjęć :/

Mirek - 2009-07-02, 22:11

ula79 napisał/a:
czy nie jest im za gorąco? balkon praktycznie cały dzień zalany jest słońcem, tylko rano jest trochę cienia, od kilku dni są u nas upały, młode nie mają gdzie się schować. myślałam żeby im miseczkę z wodą wystawić, doczytałam już że wody nie piją, ale może by się popluskały chociaż?

Muszą wytrzymać - a wodę dostają w dostarczanym im pokarmie przez rodziców. Pewnie już są dobrze opierzone i za parę dni wylecą...

Ania B. - 2009-07-03, 00:32

Gratuluję zdjęć !!!
Są niesamowite. Tworzą piekną opowieść o życiu rodzinki pustułek.

ula79 - 2009-07-03, 21:36

Mirek napisał/a:

Muszą wytrzymać - a wodę dostają w dostarczanym im pokarmie przez rodziców. Pewnie już są dobrze opierzone i za parę dni wylecą...

są już śliczniutkie brązowiutkie, jakieś resztki puszku gdzie niegdzie tylko zostały, skubią się namiętnie, również nawzajem :)
czy jak już sobie polecą to będzie można zrobić remont na balkonie czy trzeba poczekać? wyczytałam gdzieś że sezon lęgowy trwa do października i do tego czasu nie wolno ruszać gniazd, czy to prawda?

amikosik - 2009-07-05, 20:20

Ten termin jest taki bardzo ogólny żeby obejmował wszelkie możliwe lęgi nawet i takie późne i powtórzone. Celem tych przepisów jest ochrona gniazda i lęgu a pustułki nie będą już miały lęgu w tym roku i remont balkonu możesz zacząć robić. Ja bym jeszcze poczekał do momentu aż pustułki przestaną pojawiać się na balkonie. Młode po opuszczeniu gniazda i po pierwszej fazie nauki latania lecą z rodzicami na pola uczyć się polować i nocują już poza okolicą gniazda(balkonu)
ula79 - 2009-07-06, 11:07

aha
to zaplanuję remont na pierwszą połowę sierpnia, będą miały jeszcze trochę czasu a ja jeszcze zdążę się nacieszyć balkonem w tym roku ;)

alinka - 2009-07-07, 11:28

ula79 napisał/a:
alinka napisał/a:
Ula, jakie piękne zdjęcia! Gratuluję! Jak patrzę na takie artystycznie dzieła to mam sama ochotę zacząć fotografować zwierzęta. Tym bardziej, że oglądałam też ostatnio artystyczne zdjęcia bocianów, o których pisałam wcześniej - Lotki i Tymka. Także są bardzo piękne. Zobaczcie sami - http://www.vattenfall.pl/...galer/index.jsp

Ula, ja także bym im wybaczyła te poranki. Te małe białe kuleczki są śliczne :)


dziękuję :)
do niedawna mój mąż był rodzinnym fotografem, a teraz mnie nie można oderwać od aparatu ;)
gdyby ktoś miał ochotę na więcej fotek naszych sąsiadów to zapraszam:

http://picasaweb.google.p...enberg/PustuKi#

niestety jeszcze nie zdążyłam wrzucić aktualnych zdjęć :/


Z przyjemnością obejrzałam całą galerię! Piękne zdjęcia, naprawdę profesjonalni z Was fotografowie. Gratuluję tak pięknych fotek :) ślę pozdrowienia!

GOSIA 695 - 2009-09-29, 18:32

Witajcie
Dzisiaj wydażyło się coś dziwnego na moim balkonie: Jak co roku zapakowliśmy budkę Kryśki w folię w oczekiwaniu na przyszłą wiosnę. Dzisiaj przez cały dzień pustułka przesiadywała na naszym balkonie. Koło 17 postanowiłam że ściąniemy folię a tu niespodzianka w foli była wydziobana dziura a w srodku pustułka. Jaki mądry ptaszek , wiedział że to jego budka- pewnie szuka miejsca na zimę.

Mirek - 2009-09-30, 06:42

GOSIA 695 napisał/a:
wiedział że to jego budka- pewnie szuka miejsca na zimę.

Eeee, tam. Pustułki co jakiś czas odwiedzają swoje budki. W Siedlcach do swoich budek samczyki przylatują co kilka tygodni przez całą zimę, czasami pojawia się parka. Sprawdzają czy wszystko jest ok. I chyba nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Chyba nie jest dobrym pomysłem pakowanie budki w folię! :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group