Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Gady i płazy - zaskrońce

Accipiter - 2006-08-03, 12:47
Temat postu: zaskrońce
Z roku na rok widuję coraz więcej tych węży. Kiedyś mimo iż często szwędałem się w terenie nie widziałem nigdy tylu zaskrońców. Teraz prawie codziennie spotykam je jak wygrzewają się na poboczach polnych dróg. W ciągu ostatnich 5 dni widziałem chyba z 15 wężyków o dł. od ~30 cm do około 50 cm. Do tego doliczyć jeszcze dorosłe zaskrońce. Największy jakiego widziałem miał ~170 cm. Wiele z tych węży "wprowadziło" się w okolice domów itp. gdzie znajdują pokarm w postaci małych gryzoni lub też płazów (np. żab), które szwędają się w okolicy oczek wodnych. Tam też węże te są brane za jadowite i groźne przez co płacą życiem przez głupotę i niewiedzę ludzką. Czy w okolicach waszych miejsc zamieszkania, węże te także są częstymi "współlokatorami" ??
kasiorek - 2006-08-03, 13:13

u mnie by się przydały zaskronce bo nie robi czlowiekowi krzywdy i wyżera wszystkie szkodniki typu myszy, nornice itp. a poza tym są wrogami żmij i gdy jest zaskroniec to zmij nie ma... jesli bym miala zaskronca w ogrodku nie probowalabym sie go pozbyc bo same pożyteczne rzeczy robi.
Syriusz - 2006-08-03, 13:31

Parę lat temu jak byłem u babci to całkiem spory zaskroniec wylegiwał sie na progu domu :cool: Drugiego malutkiego złapały koty ale go uratowałem :green:
Pełek - 2006-08-03, 14:15
Temat postu: Zazdroszcze
Ja widuje z roku na rok coraz mniej....
ludzie je tępią bo podobne do żmiji, a jak widzą że cos się wije, to nie patrzą na kształt glowy, plamki za skroniami itd... poza tym środowisko ciągle coraz bardziej marnieje, więc i o zaskrońca trudno, a szkoda.

Accipiter - 2006-08-03, 14:48

kasiorek napisał/a:
a poza tym są wrogami żmij i gdy jest zaskroniec to zmij nie ma


A no popatrz, nie wiedziałem :smile:
...to moze dlatego tak ciężko u mnie o żmiję. :roll:
Wczoraj wieczorem złapałem małego (około 40 cm) zaskrońca jak próbował wejść do wiązki słomy. Inaczej prawdopodobnie ktoś przebił by go widłami. :???: :evil: :evil:

Mirek - 2006-08-03, 15:00

Moja najciekawsza obserwacja zaskrońca, to jak próbował połknąć dorosłą ropuchę szarą, ta się nadęła, a gdy gadzina mnie zobaczyła to wypuściła nieszczęsnego płaza!
Ostatnio w terenie ok. 1 m zaskroniec urzędował pod gniazdem bociana czarnego, zanim przygotowałem aparat, aby zobić mu fotę wśilnął się do norki!

Alcedo - 2006-08-03, 15:04

kasiorek napisał/a:
a poza tym są wrogami żmij i gdy jest zaskroniec to zmij nie ma
ktoś przeprowadzał badania w tym kierunku?
Korelacje Żmija - Zaskroniec? można gdzies to w necie znaleźć, czy to tylko Twoje spostrzezenia Kasiorek?

Accipiter - 2006-08-03, 16:18

Widziałem kiedyś jak mały zaskroniec (około 70 cm) próbował zjeść ropuchę szarą. He, źle sobie ją złapał. Tylko jedna noga ropuchy szarej znalazła się w gardzieli wężora a pozostałe 3 kończyny ryły w ziemi aż miło :smile: . W końcu ropucha wygrała desperacko walkę o życie. A zaskrończyk musiał obejść się smakiem. :smile:
Accipiter - 2006-08-03, 16:20

Alcedo napisał/a:
ktoś przeprowadzał badania w tym kierunku?
Korelacje Żmija - Zaskroniec



To coś w stylu tam gdzie jest gąsiorek to jest i jarzebatka, a tam gdzie jest jarzębatka to jest i gąsiorek. Niestety nigdy nie widziałem jarzębatki :sad:
Ale do rzeczy, skoro kasiorek napisała o tym przypadku, to myślałem, że jest to poparte badaniami.... :roll: :???:

Mirek - 2006-08-03, 16:29

Accipiter napisał/a:
Niestety nigdy nie widziałem jarzębatki

niemożliwe!

Syriusz - 2006-08-03, 18:43

Mirek, ja jarzębatki tez nigdy nie widziałem więc jednak jest to możliwe :wink: :razz:
Mirek - 2006-08-03, 18:56

Syriusz napisał/a:
ja jarzębatki tez nigdy nie widziałem więc jednak jest to możliwe

To wszystko przed Tobą, może rzeczywiscie jest to gatunek rzadki na zachodzie Polski, bo u nas jarzębatka jest dość liczna, w niektórych okolicach nawet częstsza niż cierniówka.

kasiorek - 2006-08-03, 19:18

Alcedo napisał/a:
ktoś przeprowadzał badania w tym kierunku?
Korelacje Żmija - Zaskroniec? można gdzies to w necie znaleźć, czy to tylko Twoje spostrzezenia Kasiorek?

to spostrzezenia moje i ludzi... jak ktos chce sie pozbyc zmij to kołuje sobie zaskronca i dziala;] nie potrzebuje naukowych badan czy czegos w tym stylu... samemu mozna do takich rzeczy dojsc.

Mirek - 2006-08-03, 19:31

kasiorek napisał/a:
jak ktos chce sie pozbyc zmij to kołuje sobie zaskronca i dziala;]

no ciekawe, a co to znaczy? Łapie i wpuszcza zaskrońca na swoja posesję?! Zaskroniec zostaje a żmija się wynosi! Nie bardzo w to wierzę!

Syriusz - 2006-08-03, 19:33

kasiorek, nie obraź się ale w życiu o czymś takim nie słyszałem :roll:
kasiorek - 2006-08-03, 19:47

delikatnie mowiac te dwa zwierzaczki sie nie toleruja i jak nie chcecie mi wierzyc to nie;] na moim ogrodku co jakis czas kiedys szwendal sie zaskroniec i ze zmijami nie bylo problemow. Pewnego razu wynieslismy go do lasu bo sie ludzie go bali. i nagle zaczely sie problemy ze zmijami... poza tym to nie tylko moje spostrzezenia tylko ogolnie jak ludzie maja problemy ze zmijami to wiedza co z tym zrobic zeby ich nie zabic.. a skoro Panowie nie macie problemow ze zmijami, co niektorzy to w ogole ich nie widzieliscie, to o tym nie wiecie.
kasiorek - 2006-08-03, 19:51

a poza tym to powiem Wam jak to jest w tymi wszystkimi doswiadczeniami i badaniami naukowymi:
Ruski naukowiec oderwał musze 1 nogę i powiedział do niej "idz!".. ona poszła. Oderwał drugą nogę i powiedział: "idz!" - ona poszłą. Oderwał trzecią noge i powiedział: "idź!" - ona poszla. Oderwał czwartą noge i powiedział: "idz!" - ona poszla. Oderwał piątą noge i powiedział: "idz!" - ona poszla. Oderwal szósta noge i powiedział: "idz!" - ona nie poszła. Jakie wniosek wyciągnął Rusek? Mucha ogłuchła ;] :P

Mirek - 2006-08-03, 19:58

kasiorek napisał/a:
skoro Panowie nie macie problemow ze zmijami, co niektorzy to w ogole ich nie widzieliscie, to o tym nie wiecie.

Nie mamy i nie chcemy mieć, ale jak zatrzymać zaskrońca, w nowym miejscu, jak przyniesie się go z innego. I skąd on może wreszcie wiedzieć, że ma wykurzyć jakąś żmiję! :roll: :wink:

Pełek - 2006-08-03, 20:30
Temat postu: moge być w błędzie
... ale wydaje mi się że w zeszłym roku na kładce na ścieżce przyrodniczej w odległości ok 5-7 metrów od siebie wygrzewały się żmija i zaskroniec. I jakoś nie wchodziły sobie w drogę. Co prawda lepiej rozpoznawać je nauczyłem się w tym roku (zdecydowanie mi się wiedza powiększyła), ale na 95% to byly te 2 gatunki.
[/b]

kasiorek - 2006-08-03, 21:31

no a Pelku co sobie myslisz ze beda sie wzajemnie żarły? one sie nie lubią, ale gdy sie wygrzewają to nie patrza czy ktos kolo nich jest. jak wiesz kazdy waz bardzo lubi sie wygrzewac.
Pełek - 2006-08-03, 21:34
Temat postu: ....
no pewnie ze lubią się wygrzewać. Ale czemu miałyby się wypierać? nie mam pojęcia. Chociaż może i się nie lubią :) Przyjmijmy tą wersję :)
Dobrej nocy!

kasiorek - 2006-08-03, 21:37

chociaz widze ze tu kilku niedowiarkow jest... :> ja Wam znajde dowod jak nie wierzycie.. chociazbym nawet sama miala robic doswiadczenie i lapac zaskronce i zmije.
Mirek - 2006-08-03, 21:45

kasiorek napisał/a:
chociazbym nawet sama miala robic doswiadczenie i lapac zaskronce i zmije.

Nie rób tego!

kasiorek - 2006-08-04, 10:59

na słowo nie wierzycie.. to musze miec dowod zebyscie uwierzyli heh :smile: :grin: :green:
Pełek - 2006-08-04, 11:05
Temat postu: nie że nie wierzymy...
... tylko wydaje nam się to co nieco dziwne, ale nie niemożliwe! Sami też popatrzymy na to zjawisko pod takim kątem i zobaczymy ;) Jakbyś jednak robiła badania to daj znać jakie wyniki :)
pieczara - 2006-08-05, 17:47

ja niestety zaskrónca nie widziałem nigdy :sad: . Mimo, że mam domek na bagnach i sie za nim rozglądam. :???:
Accipiter - 2006-08-06, 08:31

pieczara napisał/a:
Mimo, że mam domek na bagnach i sie za nim rozglądam.


najlepszy sposób na zobaczenie zaskrońca to nie rozglądanie się za tymi wężami :wink:
..kiedyś sam przypadkowo na niego sie natkniesz :smile:

Pełek - 2006-08-06, 16:11
Temat postu: polecam
szczególnie wszelkiego rodzaju drewniane kładki i pomosty. PRzez szuwary, bagna, nad jeziorami, rzeczkami. i Sloneczny dzien - sukces gwarantowany
Wujek Kryzys - 2006-08-06, 17:12

kasiorek napisał/a:
poza tym są wrogami żmij i gdy jest zaskroniec to zmij nie ma...

Sorki, ale to jakies przesądy chyba :shock:
Zaskroniec i zmija nic do siebie nie mają.

Wujek Kryzys - 2006-08-06, 17:18

kasiorek napisał/a:
zaskronce bo nie robi czlowiekowi krzywdy i wyżera wszystkie szkodniki typu myszy, nornice itp.


Oj, chyba nie... Młode zaskrońce jedzą młode zabki, ropuszki, owady dzdżownice nawet ale nie gryzonie. Literatura (Juszczyk, Młynarski, Bielawski i inni) podają, że wyjatkowo, w hodowli zaskroniec jada myszy. No ale wyjatkowo ludzie tez jedza rózne rzeczy z głodu (np. siebie nawzajem :wink: ). A gryzonie to własnie żmije zjadają! I to jest tak naprawde najbardziej pozyteczny gatunek węża jaki w Polsce wystepuje. A jad ma słabszy od jadu szerszenia. Jakos nikt z powodu ukąszenia przez zmije nie umiera, a zpowodu szerszeni to i owszem...
Ja chetnie bym zmije na swej działce ugościł. Ale nie ma ich jakoś (zaskronców zreszta tez, co dziwi bo żaby są).

Pełek - 2006-08-06, 17:20

Paweł Górski, Zapewniam Cie ze byly przypadki śmiertelne po żmiji. Wystarczy uczulenie, albo brak podania surowicy dla osoby wrażliwej na jad. Ja tam nie przepadam ani za szerszeniami ani zmijami :) (chociaz krzywdy nie zrobie (tym drugim))
Wujek Kryzys - 2006-08-06, 17:33

No tak, ale w szczególnych przypadkach to i zwykła osa znaną aktorkę zabije...
A tak poważnie - no jasne, jesli ktoś uczulony, mały berbeć albo na serce chory to inna rozmowa. Chodzi o to, że przeciętny, dorosły człowiek nie uczulony i bez nadcisnienia od ugryzienia 1 żmiji nie umrze.
A poza tym ja i tak kocham żmije bo fajne są i nikt ich nie lubi :sad:

pieczara - 2006-08-06, 18:09

Są osoby, kótre lubia zmiję, np. ja :cool: . Ale wśród wiekszości ludzi panuje przesadny strach, to jest mentalość i sie tego nie zmieni. Mi matka nie pozwala chodzic w sandałach po łakach, "bo mnie na pewno zmije ukasza i umre ". :wink:
Pełek - 2006-08-06, 18:12
Temat postu: no tak...
... mentalność mentalnością, a obawa obawą. Ja wiem jak reaguje na osy i wiem ze raz się prawie pożegnałem z tym światem i jak na razie ze żmiją próbować nie chce. Bo ryzyko uczulenia na inny jad jak ma się już na jeden jest większe. A zwierzak jest fajny, tylko jakiś wewnętrzny strach we mnie siedzi....
A to, że ludzie nie wiedzą że albo się nie umrze, albo ma sie 24h. na surowice, albo można niemal samemu pozbyć się jadu ( i to skutecznie) to inna kwestia.

Alcedo - 2006-08-06, 18:23

Pelek napisał/a:
A to, że ludzie nie wiedzą że albo się nie umrze, albo ma sie 24h. na surowice, albo można niemal samemu pozbyć się jadu ( i to skutecznie) to inna kwestia.
24h na podanie surowicy? hmmm a ja myślałem ze to jest kwestia godziny (max paru)
a co z tym pozbywaniem sie jadu? naciąć miejsce ukąszenia i wycieknie z krwią jak to w filmach robili? Pelku pisz pisz :D

Pełek - 2006-08-06, 18:33
Temat postu: hehe
no więc im szybciej z surowicą tym lepiej, ale podobno jak sie poda do 24ech to Ci na pewno nic nie będzie Ci teraz jak i potem.
Co do usuwania - media mówią że nie ma sensu usuwanie jadu. Rzeczywiście nie ma jak robi się to kilka godzin po zajściu, ale jak dokonasz tego od razu po ukąszeniu (nacięcie i usunięcie) to podobno ponad połowę można usunąc, a przez to zmniejszyć ryzyko (tak dla uczulonego jak i nie).
Wiele osób twierdzi ze od jadu żmiji zejść się nie da, ale słyszałem o przypadku gdy koleś zszedł w trybie kilkunastu minut bo był aż tak uczulony. Wszystko zależy od wewnętrznej odpornośći. Ale uwagi nigdy nie za wiele.
pozdr!

Alcedo - 2006-08-06, 18:40

a można gdzieś sprawdzić w warunkach powiedzmy szpitalnych czy jest sie uczulonych na jad żmij?
czy to tak trzeba z autopsji wiedzieć :wink:

Pełek - 2006-08-06, 20:28
Temat postu: :)
pewnie sie da, na jad owadów można zrobić próby, więc na żmij pewnie też. A przypuszczam że można się nawet odczulić, jak to na wszystkie uczulenia.
Kiedy chcialem sie odczulić z jadu os i pszczół pani mi powiedziała ze proces odczulania może być niebezpieczny dla zdrowia i życia to powiedziałem że jak mnie nie ugryzła od 15 lat to poczekam jeszcze i ryzykować nie będe. pewnie podobnie jest z żmijami.

kasiorek - 2006-08-08, 14:27

Paweł Górski napisał/a:
kasiorek napisał/a:
zaskronce bo nie robi czlowiekowi krzywdy i wyżera wszystkie szkodniki typu myszy, nornice itp.


Oj, chyba nie... Młode zaskrońce jedzą młode zabki, ropuszki, owady dzdżownice nawet ale nie gryzonie. Literatura (Juszczyk, Młynarski, Bielawski i inni) podają, że wyjatkowo, w hodowli zaskroniec jada myszy. No ale wyjatkowo ludzie tez jedza rózne rzeczy z głodu (np. siebie nawzajem :wink: ). A gryzonie to własnie żmije zjadają! I to jest tak naprawde najbardziej pozyteczny gatunek węża jaki w Polsce wystepuje. A jad ma słabszy od jadu szerszenia. Jakos nikt z powodu ukąszenia przez zmije nie umiera, a zpowodu szerszeni to i owszem...
Ja chetnie bym zmije na swej działce ugościł. Ale nie ma ich jakoś (zaskronców zreszta tez, co dziwi bo żaby są).


#@#@#@ (<--eee... co to?)znaczy farmazony ciśniesz:P widzialam na własne oczy zaskrońca z myszą w gębie. Poza tym tu też mogę poprzeć się literaturą;]

kasiorek - 2006-08-08, 14:35

Paweł Górski napisał/a:
No tak, ale w szczególnych przypadkach to i zwykła osa znaną aktorkę zabije...
A tak poważnie - no jasne, jesli ktoś uczulony, mały berbeć albo na serce chory to inna rozmowa. Chodzi o to, że przeciętny, dorosły człowiek nie uczulony i bez nadcisnienia od ugryzienia 1 żmiji nie umrze. :sad:

jesli chodzi o użądlenie osy, pszczoły czy szerszenia to może być niebezpieczne dla osob uczulonych. ale jesli chodzi o jad żmiji, to jest on niebezpieczny dla każdego. Dla jednych bardziej, bo są uczuleni, dla jednych mniej, jednak trzeba uważać bo to nie jest tak jak z osą.

Wujek Kryzys - 2006-08-08, 21:06

kasiorek napisał/a:
widzialam na własne oczy zaskrońca z myszą w gębie. Poza tym tu też mogę poprzeć się literaturą;]

Ja nie widziałem, ale jak wspominają wymienieni autorzy bywa i tak. Nie będę się upierać, że tak na 100% nigdy. A zaskroniec to wyspecjalizowany monofag - płazy jada i zasadniczo nic innego! Kasiorek dawaj te literaturę! Czekam. No i w ogóle bez obrazy, ale zaskroniec szkodników nie tępi...
kasiorek napisał/a:
jesli chodzi o jad żmiji, to jest on niebezpieczny dla każdego.

No pewnie, że jest, ale chodzi o to by zdać sobie sprawę, że taki np. szerszeń jest groźniejszy i zmija zupełnie niezasłużenie cierpi jako ten jadowity najbardziej zwierz w Polsce. A tak nie jest.
Pozdrawy i ciesz się, że jakies zmije w twych rodzinnych stronach jeszcze się ostały. Bo u mnie już ich nie ma niestety :sad:

kasiorek - 2006-08-08, 22:03

heh u mnie są i zmije i szerszenie;] pod dachem sie umiejscowiły i tam mają swoje gniazdo... srednio 2 razy dziennie jakis wleci sobie do domu... i powiem ze rzeczywiscie bardziej boje sie zmij niz szerszeni.
kasiorek - 2006-08-09, 10:07

jesli chodzi o literature to chociazby Wielka Encyklopedia Zwierząt od a do z ;] poza tym inne ksiazki niestety nie wiem jak sie nazywaja bo z biblioteki pozyczalam i nie znam tych autorow ktorych czytalam ani nazw tych ksiazek.. w kazdym razie tez byly takie informacje
Maria02 - 2006-08-16, 21:36

w tym roku po raz pierwszy widzialam zaskronca na drodze do garazu ktory jest blisko dosc duzych zbiornikow wodnych Szlismy z mezem po samochod jakies poltora metra przed nami pelznal z drogi w wysokie trawy poczekalismy az wsliznal sie i poszlismy coraz wiecej u nas zaskroncow to juz kturys z kolei kturego widzielismy Tak mysle bo w tamtym roku mialam sporo jaszczurek na dzialce a w tym malo kijanek bylo mnostwo i ich nie widze Wtamtym roku plewilam mlody zywoplot ktury systematycznie dosadzam i obok jest lasek okolo 7 letni i taka mala wysepka kamienie zasypane ziemia podczas plewienia zlapalam cos reka mokre lekko sliskie i mi ucieklo jakby wysliznelo sie tak sobie wtedy pomyslalam ze to moze byc zaskroniec teraz coraz bardziej mysle ze tak bylo
Mirek - 2006-08-16, 21:39

Maria02 napisał/a:
zlapalam cos reka mokre lekko sliskie i mi ucieklo jakby wysliznelo sie tak sobie wtedy pomyslalam ze to moze byc zaskroniec

Dobrze, że nie żmija, bo byłby kłopot :green:

nikifoor - 2006-08-17, 12:20

W tym roku nie widziałem żywego zaskrońca. Ale nieopodal niewielkiego zagajnika znalazłem martwego. Może trochę poszukam i znajde.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group