Forum Przyrodnicze Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Skandaliczna decyzja Głównego Konserwatora Przyrody
Autor Wiadomość
Andrzej 

Posty: 85
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-03-06, 13:14   

Kopię wniosku, na podstawie którego wydano decyzję, można pobrać spod adresu: http://www.salamandra.org.pl/wniosek.gif . Został on przez MŚ udostępniony mediom.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej 2007-03-06, 13:19, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-03-06, 13:16   

Chyba załącznik się nie podłączył.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2007-03-06, 13:53   

Cytat:
Naukowcy krytykuja decyzje o niszczeniu siedlisk ptakow w dolinie Rospudy
Decyzja Glownego Konserwatora Przyrody, zezwalajaca na wyplaszanie ptakow i niszczenie ich siedlisk w dolinie Rospudy w sezonie legowym, moze stwarzac bardzo duze zagrozenie dla rzadkich gatunkow ptakow w krytycznym dla nich sezonie - powiedzial PAP prof. Marek Konarzewski, ornitolog z Uniwersytetu w Bialymstoku. Ta decyzja jest niezgodna z prawem - dodaje dr Andrzej Kepel, prezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" i czlonek Komisji Ochrony Zwierzat Panstwowej Rady Ochrony Przyrody. Podkresla ponadto, ze figurujace w decyzji zastrzezenie, ze nie obejmuje ona zgody na wycinke drzew, nie dotyczy drzew w lasach.
PROF. KONARZEWSKI: OBWODNICA PRZEZ DOLINE ROSPUDY TO NIESZCZESCIE
"Kazdy kto ma choc troche pojecia o wymogach siedliskowych ptakow musi reagowac na te decyzje z wielka troska. Torfowiska doliny Rospudy naleza do tych obszarow Puszczy Augustowskiej, ktore stanowia ostatnia ostoje rzadkich gatunkow ptakow objetych ochrona scisla" - powiedzial prof. Marek Konarzewski. Jak podkreslil, wiele z tych gatunkow, a zwlaszcza ptaki drapiezne, sa niezwykle wrazliwe na ingerencje czlowieka. A teraz wlasnie, wraz z nastaniem wiosny, zaczyna sie krytyczny dla nich okres legowy.
Badacz przypomnial, ze ptaki drapiezne wymagaja do gniazdowania wysokopiennego drzewostanu. A takich wiekowych drzewostanow w Puszczy Augustowskiej jest juz bardzo niewiele. Utrzymaly sie one glownie wzdluz ciekow wodnych, takich wlasnie jak Rospuda, glownie dlatego, ze w tej lokalizacji bardzo trudno je eksploatowac.
"Trzeba wziac pod uwage, ze zaczynaja sie roztopy i dostep do doliny bedzie niezwykle utrudniony. Z tego wzgledu nawet zrobienie pomiarow geodezyjnych bedzie wymagalo uzycia jakiegos sprzetu plywajacego i nie ma mozliwosci, zeby przy tego rodzaju pracach nie zaklocac ciszy i spokoju ptakow drapieznych, np. orlikow, ktore sa naprawde bardzo wrazliwe" - wyjasnil prof. Konarzewski.
Jego zdaniem, nawet pojedynczy incydent, np. wejscie w najblizsze otoczenie gniazda, wystarczy, by drapiezniki porzucily swoje legowisko. Nie bez powodu dla tych wlasnie ptakow tworzy sie specjalne strefy zamkniete w najblizszym otoczeniu gniazda, w ktorych nic nie powinno sie dziac, przypomnial ornitolog.
"Poza tym, jesli takie prace rusza, to nie ma szans, aby w ostojach sasiadujacych z planowana trasa, pojawily sie jeszcze kiedykolwiek gluszce" - dodal. A jego zdaniem, jest to jedno z trzech miejsc na obszarze Puszczy Augustowskiej, gdzie zachowal sie caly fragment lasu w postaci bardzo zblizonej do naturalnego, co stwarza szanse, by ptaki te mogly sie tam jeszcze utrzymac.
Gluszce sa rowniez ptakami szczegolnie wrazliwymi na ingerencje czlowieka. "Niektorym ptakom chronionym, np. zurawiom, w jakis sposob udaje sie przystosowac do obecnosci ludzi, natomiast gluszcom nie, i dlatego sa one gatunkiem na krawedzi wymarcia w Polsce. Nie powinno sie wiec dopuszczac do jakichkolwiek krokow, ktore moglyby uszczuplac ich potencjalne siedliska. Tym bardziej sie dziwie, ze Glowny Konserwator Przyrody wydal taka decyzje" - zaznaczyl ornitolog.
Prof. Konarzewski zwrocil tez uwage, ze to, co w dolinie Rospudy jest szczegolnie cenne, to oprocz rzadkich gatunkow ptakow, unikatowe zespoly torfowisk, niemozliwe do odtworzenia. "O tym sie mniej mowi, bo ludzie nie postrzegaja tego jako dobra. Dlatego uwazam, ze forsowanie obwodnicy Augustowa przez te tereny to wielkie nieszczescie" - podsumowal badacz.
KEPEL: DECYZJA O NISZCZENIU SIEDLISK PTAKOW W DOLINIE ROSPUDY NIEZGODNA Z PRAWEM
Wydane przez Glownego Konserwatora Przyrody zezwolenie na ploszenie ptakow i niszczenie ich siedlisk i ostoi w dolinie Rospudy w okresie legowym jest niezgodne z ustawa o ochronie przyrody - powiedzial PAP dr Andrzej Kepel, prezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" i czlonek Komisji Ochrony Zwierzat Panstwowej Rady Ochrony Przyrody. Chyba, ze... zastosowane zostana nowatorskie metody, nieznane jeszcze nauce - ironizuje.
"Decyzja ta zostala wydana z naruszeniem artykulu 56 ust. 7 pkt 5 Ustawy o ochronie przyrody, gdyz nie zawiera podstawowej, obowiazkowej informacji: nie wskazuje dozwolonych sposobow wykonania czynnosci, na ktore wydano zezwolenie. Nie wiadomo wiec ani w jaki sposob maja byc ploszone wymienione ptaki, ani w jaki sposob maja byc niszczone siedliska i ostoje wymienionych ptakow" - wyjasnia.
Jak podkresla Kepel, figurujace w decyzji zastrzezenie, ze nie obejmuje ona zgody na wycinke drzew, nie dotyczy drzew w lasach. Powoluje sie ono bowiem na art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, ktory nie dotyczy lasow!
Dodaje, ze z informacji tych musialoby wynikac, w jaki sposob podmiot, ktory otrzymal zezwolenie, ma zapewnic, ze sploszone zostana tylko okreslone liczby ptakow z poszczegolnych gatunkow.
"Ponadto, jaka metode moze zastosowac podmiot, ktory otrzymal zezwolenie, aby podczas ploszenia zapewnic wybiorczosc plciowa ploszonych ptakow? Przypomne - na podstawie zezwolenia wolno mu ploszyc np. wylacznie samce kropiatek, derkaczy i jarzebatek" - zastanawia sie Kepel.
"W jaki sposob ma byc zapewniona wybiorczosc gatunkowa przy ploszeniu oraz niszczeniu siedlisk i ostoi? Na terenie, ktorego dotyczy zezwolenie - tez malo precyzyjnie okreslonym - wystepuje i gniazduje wiele innych, takze objetych ochrona gatunkowa ptakow!" - dodaje przyrodnik.
Jego zdaniem, jesli we wniosku nie bylo podanych informacji dotyczacych sposobow wykonywania tych czynnosci, zezwolenie nie moglo byc wydane, gdyz wniosek bylby w takim wypadku niekompletny.
"O ile nie wymyslono jakichs nowatorskich, nie znanych do tej pory nauce metod wybiorczego ploszenia oraz niszczenia siedlisk i ostoi okreslonych liczb, gatunkow i plci ptakow, czynnosci okreslonych w zezwoleniu nie da sie zrealizowac bez naruszania zakazow dotyczacych innych osobnikow chronionych gatunkow ptakow. A wiec takiego zezwolenia nie mozna bylo wydac, gdyz realizacja tych czynnosci oznacza lamanie prawa" - konkluduje dr Kepel.
KONSERWATOR PRZYRODY WYDAJE ZGODE NA NISZCZENIE SIEDLISK PTAKOW CHRONIONYCH
Dokument, zezwalajacy na ploszenie ptakow i niszczenie ich siedlisk, wydany zostal z upowaznienia ministra srodowiska 20 lutego 2007 roku przez Glownego Konserwatora Przyrody, Andrzeja Szwedy-Lewandowskie go. W czwartek Ministerstwo Srodowiska udostepnilo PAP kopie decyzji.
Zezwala sie w nim "od dnia 1 marca do dnia 31 lipca kazdego roku obowiazywania niniejszego zezwolenia (tj. do 2009 roku - PAP) na ploszenie oraz niszczenie siedlisk i ostoi wymienionych ponizej ptakow gatunkow objetych ochrona scisla podczas budowy obwodnicy Augustowa". Decyzja obejmuje rowniez obszar chroniony Natura 2000.
W decyzji wymieniono 14 gatunkow ptakow: orlika krzykliwego (1 para), trzmielojada (1 para), bielika (1 para), blotniaka stawowego (2 pary), jarzabka (15 par), kropiatke (2 samce), derkacza (3 samce), zurawia (11 par), wlochatke (1 osobnik), dzieciola czarnego (5 par), dzieciola sredniego (1 para), dzieciola bialogrzbietego (1 para), jarzebatke (1 samiec) i mucholowke mala (11 par). Zastrzezono, ze zezwolenie to nie jest tozsame z zezwoleniem na wycinke drzew poza lasami.
O wydanie decyzji wnioskowala Glowna Dyrekcja Drog Krajowych i Autostrad w Bialymstoku, inwestor budowy obwodnicy Augustowa.
PAP - Nauka w Polsce, jjj, krx

zrodlo: http://www.naukawpolsce.p...21&news_cat_id= 138&news_id=17921&layout=6&forum_id=7798&page=text
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2007-03-06, 23:13   

Nie wie ktoś przypadkiem, czy ten tekst został przetłumaczony i wysłany do Brukseli? Pewnie by się zdziwili deczko...
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2007-03-07, 09:05   

Tak swoją droga - czy wniesiono opłatę za rozpatrzenie decyzji??? bo nic nie ma o tym a przecież obowiązuje ustawa o opłacie skarbowej od czynności administracyjnych.
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-03-07, 11:04   

To juz zakrawa na ironie......
Zwlaszcza brak kompetencji Glownego KP, przeciez to wymusi podjecie powtornych akcji protestacyjnych :twisted:
_________________

 
     
Laura 


Posty: 61
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2007-03-10, 08:13   

Cytat:
Rada ochrony przyrody: zezwolenie na wypłaszanie ptaków powinno być unieważnione

Zezwolenie na płoszenie ptaków w rejonie doliny Rospudy powinno zostać unieważnione - uważa Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP), organ doradczy resortu środowiska.

20 lutego główny konserwator przyrody, wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski wydał zgodę na wypłaszanie ptaków, niszczenie ich siedlisk oraz ostoi na terenie Doliny Rospudy.

Jak podkreśla Rada, decyzja ta była wydana bez jej konsultacji. W ocenie Rady, zezwolenie Głównego Konserwatora Przyrody, dotyczące płoszenia ptaków, jest zbyt ogólnikowe i nie podaje sposobów wypłaszania.

"Przekazana mediom informacja, że zezwolenie dotyczy jedynie wykonywania prac geodezyjnych, nie znajduje potwierdzania w dokumentach" - napisała Rada w komunikacie.

Poinformowała też, iż zezwolenie dotyczy wyłącznie płoszenia, niszczenia siedlisk oraz ostoi samców: kropiatek, derkaczy i jarzębatek. Zdaniem Rady, niemożliwe jest wykonanie decyzji Głównego Konserwatora Przyrody bez płoszenia, niszczenia siedlisk i ostoi innych, chronionych gatunków.

"Zezwolenie takie nie powinno być wydane, gdyż nie ma możliwości, zgodnego z prawem, wykonania określonych w nim czynności" - napisała Rada. Dodała, że powinno ono zostać anulowane.


Rada negatywnie ocenia również wybór wariantu budowy obwodnicy przecinającej dolinę Ropsudy. "Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia zgodności tej budowy z prawem polskim i europejskim, nie powinny być prowadzone prace powodujące skutki w środowisku – a do takich prac należy niewątpliwie niszczenie siedlisk i ostoi ptaków" - czytamy w komunikacie Rady..........





Państwowa Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo-doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy Ministrze Środowiska. Rada rozpatruje problemy i wyraża opinie w sprawach ochrony przyrody na wniosek ministra, Głównego Konserwatora Przyrody lub z własnej inicjatywy. DOL



Ciekawe, czy wobec powyższego mozna by zaskarżyć pozwolenie na płoszenie i kto mógłby to zrobic ? bo chyba nie PROP, ktory, jak wynika z cytatu, jest tylko organem opiniodawczo - doradczym ( szkoda ), poza tym, wydaje się wielce prawdopodobne, ze nie zadziałal ( wydał opinie ) na polecenie ministra, czy konserwatora przyrody, a zrobil to z wlasnej inicjatywy

Źródlo
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group