Forum Przyrodnicze Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
wymiana zamka :-) i Walne Zgromadzenie
Autor Wiadomość
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 15:29   

xhardcorex napisał/a:
Andrzeju, my znamy sytuację z zupełnie innej strony. Tez bym wolał, żeby admin zamknął temat, bo łatwiej obmyć się z oskarżeń o cenzurowanie nieprawdziwych treści, niż "wylewanych pomyj".

Do czasu walnego będzie padało jedynie słowo przeciwko słowu, częściej oskarżenia, gdyż zaangażowana w pracę nad rozwojem stowarzyszenia część zarządu musi zajmować się przygotowywaniem odpowiedzi na bezpodstawne ataki.

ps. z tego co wiem p. Wanad ma dostęp do dokumentów towarzystwa, tylko z jej analizy nie potwierdzają bzdurnych tez rodzących się w głowie.

Chętnie dowiedziałbym się od jakiej strony znasz tą sprawę Xhardcorexie? :wink:
A konkretniej: czy mógłbyś mi udzielić odpowiedzi na wciąż przeze mnie powtarzane pytanie:
Kto bez porozumienia i zgody Zarządy Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian" bezprawnie wymienił zamek w siedzibie Warszawskiego Oddziału, pozbawiając tym uczynkiem nieskrepowanego dostępu do tegoż biura członka Zarządu naszego Towarzystwa?
Zamiast wypisywania głupot mógłbyś tu po prostu podać właściwe nazwiska, i byłoby po kłopocie!
Nie potrafisz czy nie chcesz tego zrobić?

Ps. A pisząc nazwiska, staraj się to robić poprawnie, mój niedoinformowany kolego. :razz:
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 15:42   

bystra80 napisał/a:
turbol w twoim wywodzie zawarta jest jednostronna, tendencyjna teza. Mam wrażenie, że ktoś ci o tym temacie opowiedział i wcale go nie czytałeś - takie wrażenie sprawia twój wpis. Turbolu, powiedz nam łaskawie, co wtedy, gdy okaże się, że jednak biuro zostało zamknięte bezprawnie bez wiedzy zarządu? a wszystko na to wskazuje bo nawet Mirek Rzępała o tym fakcie nic nie wiedział i był tym zdziwiony podczas rozmowy tel? że wolontariusz oddziału warszawskiego uznał laptopa TPB za swoją własność, zabezpieczył hasłem i pokazał subtelnie środkowy palec członkowi zarządu uniemożliwiając mu pracę nad konkretnym projektem na rzecz TPB? powtarzam - wolontariusz członkowi zarządu! kim ten tajemniczy wolontariusz do cholery jest w hierarchii TPB? gdzie jego ogromne kompetencje są zapisane? bo chyba nie w statucie? jest ważniejszy od demokratycznie wybranych władz? i to nie pracownik a zwykły wolontariusz? bo jak się okazało pracowników (rzekomo sztuk 4) NIE MA WCALE! Co wtedy turbolu? czy równie ochoczo będziesz żądał "odejścia z towarzystwa na własną prośbę" osób za to odpowiedzialnych? czy już tak stanowczy nie będziesz gdy się okaże, że takich i innych nadużyć dopuścili się być może twoi znajomi?

turbol napisał/a:
do ludzi , którzy te towarzystwo zakładali.

a raczej do tych co zrobili "przewrót" wbrew woli tych co faktycznie zakładali organizację pierwotną czyli MTOF więc bądź precyzyjny

xhardcorex napisał/a:
łatwiej obmyć się z oskarżeń o cenzurowanie nieprawdziwych treści

lecz pamiętaj, że obmycie się z oskarżeń o cenzurowanie prawdziwych treści może okazać się niemożliwe

W przeciwieństwie do wielu osób odwiedzających ten wątek, które tendencyjnie i nieobiektywnie postrzegają rzeczywistość, Ty Koleżanko Bystra, nie masz problemów z oddzielaniem ziaren od plew i z wypunktowywaniem tego, co najistotniejsze.

Na stanowisku piarowca w naszym Towarzystwie panuje wakat - od czasu kiedy Arkadiusz Szaraniec odszedł, doprowadzony przez samozwańczych pracowników TP"Bocian" mobbingiem i chamstwem do utraty zdrowia - więc jeśli jesteś naprawdę twarda, to możesz się ubiegać o ten etet.
Bo bardzo przydałby się nam ktoś taki, kto nie boi się mówić wprost - choćby to, co mówi było niepopularne.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 15:45   

turbol napisał/a:
Ferment to sieje Pan i tylko Pan. Jedyne co Pan potrafi to obrażać innych.
Pozdrawiam i życzę dalszej , owocnej naukowej pracy .

Jeszcze chwileczkę i zasugeruje Pan, że to ja wymieniłem ten zamek w drzwiach warszawskiego Oddziału! :green:

Człowieku, oprzytomniej wreszcie i zobacz co se wokół Ciebie dzieje!!!
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 15:58   

turbol napisał/a:
(...) Zakłada Pan Adam dwa podobne do siebie wątki. W nich razem z Tobą bystra80 , ze Zgrzytnicą opluwacie wszystkich i wszystko co związane z Bocianem – przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Po co to wynosić na świat ? Poprawiło się wam ,że wszystkie organizacje i przyrodnicy mówią ,że w bocianie się źle dzieje. Własne śmieci sprząta się we własnym domu. Wiec powtórzę , jeżeli macie problemy to lepiej się umówić z osobami , których te problemy dotyczą i porozmawiać jak ludzie. Jestem za tym , żeby mówić wszystko prosto w oczy – ale mówić , nie krzyczeć bo to nie znaczy ,że ma się rację. Jeżeli chodzi o zdanie legitymacji , to ja z tym problemu nie mam. W takiej atmosferze nie da się i tak pracować. Na walnym mogę przeciąć legitymację nożyczkami i Was pożegnać. Nie sznujecie się na wzajem a wymagacie szacunku od innych. Może przedstawisz mi się (nam wszystkim) bystra80,żebym chociaż wiedział z kim rozmawiam. Łatwo jest opluwać kogoś po ciemku. Piszesz ,że w moim wywodzie jest jednostronna , tendencyjna teza. A w Twoich postach to już nie ?

Panie Andrzeju, próby przeprowadzania rozmów z osobami, który zawłaszczyły "TP" Bocian były, i to wielokrotne.
No i co?
No i nic! :wink:
Jak Pan widzi skończyło się nieciekawie: ktoś (do tej pory nie ustalony!) stawiając się ponad Zarządem Towarzystwa bezprawnie i bezczelnie pozbawił członka Zarządu nieskrepowanego dostępu do biura, w którym znajdują się dokumenty, za które odpowiedzialny jest Zarząd!
A Zarząd ma to w tej części ciała, którą słoneczko rzadko oświetla.
Co więc Pańskim zdaniem powinniśmy zrobić?
Milczeć?
Bardzo jestem ciekaw jak by się Pan zachował, gdyby ktoś Panu wyciął taki numer, lub gdyby był Pan świadkiem takiego bezprawia?
Już wiem.
Zapewne zdałby Pan legitymację...
Czyli podkulił ogonek i uciekł, dając się styranizować i wykorzystać.
No cóż. Najwyraźniej mamy inne charaktery.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2011-11-06, 16:33   

Wujek Adam napisał/a:
Jak Pan widzi skończyło się nieciekawie: ktoś (do tej pory nie ustalony!) stawiając się ponad Zarządem Towarzystwa bezprawnie i bezczelnie pozbawił członka Zarządu nieskrepowanego dostępu do biura, w którym znajdują się dokumenty, za które odpowiedzialny jest Zarząd
Adamie zamiast powtarzać jak mantrę to samo stwierdzenie idź lepiej napij się piwa. Rozmawiałem z członkiem zarządu i wiedział on o używaniu sprzętu, a także o zmianie zamków. Zarząd wie kto jest odpowiedzialny za sprzęt w warszawskim oddziale i to te osoby są władne do posiadania kluczy. Mieli prawo wymienić zamki, aby chronić własność stowarzyszenia.

Co do pracowników to wiesz doskonale, że nie mogą sobie pozwolić na zatrudnianie, gdyż finanse ległyby przez to w gruzach. Bocian to nie jest firma nastawiona na zyski, tylko organizacja, która w statucie ma napisane, że celem jest ochrona przyrody.
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 16:45   

xhardcorex napisał/a:
Adamie zamiast powtarzać jak mantrę to samo stwierdzenie idź lepiej napij się piwa. Rozmawiałem z członkiem zarządu i wiedział on o używaniu sprzętu, a także o zmianie zamków. Zarząd wie kto jest odpowiedzialny za sprzęt w warszawskim oddziale i to te osoby są władne do posiadania kluczy. Mieli prawo wymienić zamki, aby chronić własność stowarzyszenia.
http://forum.bocian.org.p...s/icon_wink.gif
Co do pracowników to wiesz doskonale, że nie mogą sobie pozwolić na zatrudnianie, gdyż finanse ległyby przez to w gruzach. Bocian to nie jest firma nastawiona na zyski, tylko organizacja, która w statucie ma napisane, że celem jest ochrona przyrody.

Nie twierdzę, że ktoś tam z Zarządu nie wiedział o tej chucpie. A wręcz przeciwnie: uważam, że jest ona uknuta przez Marka Kowalskiego i tzw. pracowników Oddziału Warszawskiego.
Jednak Marek i ci samozwańcy to nie zarząd Towarzystwa :!:
Tak więc te osoby nie miały prawa wymiany zamków, bo działały bez porozumienia i bez upoważnienia Zarządu TP "Bocian".
Jasne i proste, prawda?
A jeśli chodzi o tzw. pracowników, to mamy o nich osobny wątek:
http://forum.bocian.org.p...?t=4503&start=0
Serdecznie zapraszam do wypowiadania się w nim, i do ewentualnego sprostowanie mnie i/lub Zgrzytnicy, jeśli mylimy się w czymkolwiek co tam napisaliśmy. :grin:
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
Ostatnio zmieniony przez Wujek Adam 2011-11-06, 16:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
turbol 

Posty: 4
Wysłany: 2011-11-06, 16:52   

Jak Pan widzi Panie Adamie , nie uciekam i próbuję rozmawiać . Fakt ,że nie do końca znam sprawę , ale to co czuję czytając Pana posty , napisałem jak umiałem najlepiej. Nie obchodzi mnie jak to rozwiążecie . Szkoda tylko ,że tyle nienawiści w tym jest i tą nienawiść wylewacie na forum. Jestem byłym żołnierzem zawodowym i w swoim życiu potrafiłem stawiać czoła większym problemom. Proszę tylko o jedno , by mnie Pan nie obrażał i nie wyciągał pochopnych wniosków na mój temat typu podkulił ogon. Chętnie stanę do walki jeśli tylko będzie trzeba.
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2011-11-06, 17:09   

Cytat:
Jednak Marek i ci samozwańcy to nie zarząd Towarzystwa :!:
Tak więc te osoby nie miały prawa wymiany zamków, bo działały bez porozumienia i bez upoważnienia Zarządu TP "Bocian".
a gdzie to jest napisane, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i świadczące usługi na rzecz TP Bocian (dawniej część z nich zatrudniona na umowę o pracę) w oddziale warszawskim, odpowiedzialne za zgromadzony tam majątek, nie mogą wymienić zamków :?:

Zgrzytnica to nie zarząd tylko jeden z członków zarządu, który ma dostęp tak jak inni do dokumentów towarzystwa :!:
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 17:15   

turbol napisał/a:
Jak Pan widzi Panie Adamie , nie uciekam i próbuję rozmawiać . Fakt ,że nie do końca znam sprawę , ale to co czuję czytając Pana posty , napisałem jak umiałem najlepiej. Nie obchodzi mnie jak to rozwiążecie . Szkoda tylko ,że tyle nienawiści w tym jest i tą nienawiść wylewacie na forum. Jestem byłym żołnierzem zawodowym i w swoim życiu potrafiłem stawiać czoła większym problemom. Proszę tylko o jedno , by mnie Pan nie obrażał i nie wyciągał pochopnych wniosków na mój temat typu podkulił ogon. Chętnie stanę do walki jeśli tylko będzie trzeba.

Ten Pański post, Panie Andrzeju, podoba mi się o wiele bardziej, niż poprzednie.

Odniosłem takie wrażenie, że nie bardzo orientuje się Pan w obecnej strukturze naszego Towarzystwa, w jego władzach, oraz w kompetencjach przysługującym określonym osobom pełniącym dane funkcje.
Ponadto wydaje mi się, że utożsamia Pan TP "Bocian" z konkretnymi osobami, do których pała Pan sympatią, a wszystkich innych, niejako z automatu, traktuje Pan jako "wrogów Bociana".
Tymczasem sprawa wygląda troszeczkę inaczej, a nawet zupełnie inaczej!
Wierząc z Pański obiektywizm polecam uważne pochylenie się nad tym wątkiem, oraz serdecznie zapraszam na Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, na którym, oprócz słów, będzie Pan mógł zapoznać się z wieloma dokumentami i wysłuchać wielu osób, które są bardzo niezadowolone z sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się nasze Towarzystwo.

Niniejszym przepraszam jeśli czymkolwiek Pana uraziłem.
Nie znamy się i nie mam nic przeciwko Panu.
A w tym wątku bezskutecznie próbuję uzyskać odpowiedzi na bardzo proste pytanie, skupiające się do trzech słów: kto to zrobił?, i jak Pan widzi, wciąż nie otrzymując odpowiedzi mogę być troszeczkę zirytowany.

Ps. Zaczynam podejrzewać, że osoby, którym jest bardzo nie na rękę temat tego wątku proszą swych przyjaciół i popleczników o zabranie tu krytycznego głosu.
Niniejszym więc proszę wszystkich, których próbuje się w to uwikłać o bardzo rozważne wypowiedzi, bo każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje słowa.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
bystra80 

Posty: 44
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 17:18   

Wujek Adam napisał/a:
możesz się ubiegać o ten etet.

aż tak źle mi życzysz? ;)

xhardcorex napisał/a:
a gdzie to jest napisane, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i świadczące usługi na rzecz TP Bocian (dawniej część z nich zatrudniona na umowę o pracę) w oddziale warszawskim, odpowiedzialne za zgromadzony tam majątek, nie mogą wymienić zamków :?:

czyli mam rozumieć, że powoli władze w oddziale warszawskim a może całym TPB przejmują prywatne firmy? no robi się coraz ciekawiej muszę przyznać :lol:
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 17:25   

xhardcorex napisał/a:
a gdzie to jest napisane, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i świadczące usługi na rzecz TP Bocian (dawniej część z nich zatrudniona na umowę o pracę) w oddziale warszawskim, odpowiedzialne za zgromadzony tam majątek, nie mogą wymienić zamków :?:

Zgrzytnica to nie zarząd tylko jeden z członków zarządu, który ma dostęp tak jak inni do dokumentów towarzystwa :!:

Ujmijmy rzecz inaczej:
A gdzie jest napisane, że ktokolwiek z poza Zarządu Towarzystwa jest odpowiedzialny (zwłaszcza finansowo) za cokolwiek, co jest związane z Towarzystwem? :wink:

Może ponadto jest jakaś ustawa, dekret czy przepis mówiący o tym, że samozwańczy pracownicy stoją w hierarchii wyżej od Zarządu Towarzystwa, i że ich decyzje są nadrzędne wobec wszystkich innych decyzji? :razz:

Mój Drogi!
Sam świadczę usługi na rzecz TP "Bocian" - i to jak najbardziej legalnie, bo w myśl umów o dzieło - a jednak nigdy do głowy mi nie przyszło by np. pojechać do Siedlec i wymienić w tamtejszym biurze zamek w drzwiach, bo coś tam mi się nie podoba!

Bądźmy poważni Xhardcorexie.
Albo wszystkich nas obowiązuje Statut i myślenie zdroworozsądkowe, albo przyznajmy, że jesteśmy w orwellowskim towarzystwie, w którym wszystkie zwierzęta są równe, ale świnie najrówniejsze!
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 17:39   

bystra80 napisał/a:
Wujek Adam napisał/a:
możesz się ubiegać o ten etet.

aż tak źle mi życzysz? ;)

xhardcorex napisał/a:
a gdzie to jest napisane, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i świadczące usługi na rzecz TP Bocian (dawniej część z nich zatrudniona na umowę o pracę) w oddziale warszawskim, odpowiedzialne za zgromadzony tam majątek, nie mogą wymienić zamków :?:

czyli mam rozumieć, że powoli władze w oddziale warszawskim a może całym TPB przejmują prywatne firmy? no robi się coraz ciekawiej muszę przyznać :lol:

Nikomu źle nie życzę.
Życzę sobie (a raczej: marzę o tym), aby w naszej Organizacji panowała transparentność, odpowiedzialność, uczciwość i wspólne dążenie do ochrony przyrody.
I jestem pewien że wśród tych wartościach bez kłopotu byś się odnalazła.

Niestety, w tym wszystkim przeszkadzają coraz bardziej unaoczniane tu patologie. Bo tak właśnie się zaczyna dziać, że ci, którzy "zarabiają na Bociana" (de facto zarabiając na samych siebie) roszczą sobie prawa do nieskrepowanego i niekontrolowanego zarządzania Towarzystwem.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Dominik 


Posty: 451
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2011-11-06, 17:41   

Adamie ostrzegam, że każde twoje pomówienie będzie musiało być udowodnione na Walnym! Udowodnione! Na forum możesz siać zamęt, dezinformować forumowiczów, ale na Walnym to nie wystarczy!

Co do twoich faktów:

1. Został bezprawnie wymieniony zamek w siedzibie Warszawskiego Oddziału Towarzystwa.

Marek napisał dlaczego został wymieniony zamek w biurze w Warszawie. Każdy może to przeczytać. Od jakiegoś czasu byliśmy informowani o problemie, tj. drukowaniu po nocach, (są raporty z drukarki!), umawianie się z klientami w biurze). Nie będziemy tego tolerowali!

2. Nie wiadomo kto to zrobił i kto ma do niego klucze.

Osoby odpowiedzialne za biuro TPB w Warszawie. Ja, Dominik Krupiński pełniący funkcję prezesa TPB jak najbardziej poparłem tą decyzję! Możesz to zacytować na Walnym. Koniec z wykorzystywaniem biura TPB do twoich prywatnych celów!

3. Osoba zasiadająca z Zarządzie Towarzystwa została pozbawiona nieskrepowanego dostępu do siedziby Oddziału. W siedzibie tej znajdują się różne dokumenty, za które m.in. ona, jako członek Zarządu, jest odpowiedzialna, oraz dokumenty, które kontrolowała przed nadchodzącym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniem.

Kolejne kłamstwo. Po pierwsze, za dokumenty jest odpowiedzialny cały Zarząd, a nie tylko Zgrzytnica, po drugie z biura można korzystać w godzinach otwarcia tj. od 10 do 16. Często biuro jest otwarte znacznie dłużej! Po trzecie jakoś nie wspominasz, że Zgrzytnica przez dwa dni kontrolowała dokumenty w godzinach pracy biura! Takie były ustalenia ze Zgrzytnicą! Sa na to dowody (maile). Wtedy to Zgrzytnicy nie przeszkadzało! Poza tym nic nie piszesz, że Zgrzytnica kontrolowała również dokumenty w biurze w Siedlcach! Czy tak wygląda ukrywanie dokumentów?! Oskarżając nas o przekręty finansowe podważacie również dobre imię biura księgowego!

Co do kluczy, to mają je tylko osoby odpowiedzialne za biura, a nie wszyscy członkowie Zarządu. Ja, pełniący funkcję prezesa kluczy nie mam. Kluczy nie ma również dwóch innych członków Zarządu: Przemek Obłoza i Maciek Szczygielski. Mimo to nigdy nie robiliśmy z tego powodu awantur! Jak ktoś chce skorzystać to przyjeżdża w godzinach pracy biur albo najnormalniej w świecie się umawia. Wystarczy zadzwonić.

4. Dzień po zaistnieniu tej sytuacji kolejny członek Zarządu - Mirosław Rzępała - został przeze mnie telefonicznie powiadomiony o całym zajściu, o którym nic nie wiedział.

Ciekawe dlaczego nie wspominasz o twoim szantażu. Jak nie będzie kluczy do godz. 12 następnego dnia to na forum będzie rock and roll. Nie ulegamy szantażystom no i mamy to co zapowiedziałeś. Obrzucanie nas pomyjami i działanie na szkodę Towarzystwa!

5. Dwa dni temu wysłałem pismo do Zarządu z prośbą o jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy.

Po pierwsze nie pismo tylko maila. Po drugie zebranie Zarządu jest we wtorek. Na pewno wiesz to od Zgrzytnicy. Zarząd ustosunkuje się do twojego maila.

6. Do tego momentu Zarząd, oraz osoby odpowiedzialne z tą hece uparcie milczą.

Nie wdajemy się w pyskówki.

7. Zgrzytnica cały czas nie ma możliwości nieskrępowanego korzystania z warszawskiej siedziby TP "B".

Patrz pkt. 3.

Na koniec apeluje o zaprzestanie obrzucania nas błotem! Na walnym będziesz miał okazję przedstawić wszystkie zarzuty wobec nas, podeprzeć je dowodami i złożyć odpowiednie wnioski. My oczywiście na wszystkie odpowiemy. Ludzie myślą, będą mogli podjąć odpowiednie decyzje. Jeżeli tak bardzo zależy ci na Towarzystwie to zakończ ten czarny PR.
_________________
Dominik Krupiński
TP "Bocian"
 
 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-11-06, 18:15   

Dziękuję Dominiku, że w końcu przestałeś robić sobie jajca z pogrzebu i że wreszcie zagadałeś jak na Przewodniczącego Towarzystwa przystało.

Pozwól, że "potnę" Twój niniejszy wpis na kawałki, i że odniosę się do niego w punktach, coby nie serwować Czytelnikom przydługich tasiemców.

Zaczynajmy więc:
Dominik napisał/a:

1. Został bezprawnie wymieniony zamek w siedzibie Warszawskiego Oddziału Towarzystwa.

Marek napisał dlaczego został wymieniony zamek w biurze w Warszawie. Każdy może to przeczytać. Od jakiegoś czasu byliśmy informowani o problemie, tj. drukowaniu po nocach, (są raporty z drukarki!), umawianie się z klientami w biurze). Nie będziemy tego tolerowali!

Owszem, Marek coś tam napisał, lecz ja nie pytałem dlaczego, lecz: KTO?
A tego wciąż nie wiemy.
Wiemy za to, że nie Zarząd, i że nie zrobił tego nikt na polecenie Zarządu, bowiem w gronie Zarządu nie była poruszana ta kwestia, a więc nie zapadły żadne decyzje.

Dominik napisał/a:
2. Nie wiadomo kto to zrobił i kto ma do niego klucze.

Osoby odpowiedzialne za biuro TPB w Warszawie. Ja, Dominik Krupiński pełniący funkcję prezesa TPB jak najbardziej poparłem tą decyzję! Możesz to zacytować na Walnym. Koniec z wykorzystywaniem biura TPB do twoich prywatnych celów!

To, że poparłeś tą decyzję znaczy jeszcze niewiele. Bowiem nawet Ty nie możesz decydować za cały Zarząd.
Może nie zauważyłeś, ale w naszym Towarzystwie nie istnieje jeszcze stanowisko króla, który może wszytko? :wink:
A co do wykorzystywania biura do własnych celów, to poruszasz się po bardzo śliskim gruncie.
Dlaczego?
O tym przekonasz się na Walnym.
Bo oczywiście zdajesz sobie sprawę co tam robił np. Marek Kowalski ze swymi licznymi hobby, oraz co dla swej żony drukował w siedleckim biurze Mirek Rzępała?
Jeśli na serio nie wiesz - to się dowiesz. I nie będą to czcze pomówienia.

Dominik napisał/a:
3. Osoba zasiadająca z Zarządzie Towarzystwa została pozbawiona nieskrepowanego dostępu do siedziby Oddziału. W siedzibie tej znajdują się różne dokumenty, za które m.in. ona, jako członek Zarządu, jest odpowiedzialna, oraz dokumenty, które kontrolowała przed nadchodzącym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniem.

Kolejne kłamstwo. Po pierwsze, za dokumenty jest odpowiedzialny cały Zarząd, a nie tylko Zgrzytnica, po drugie z biura można korzystać w godzinach otwarcia tj. od 10 do 16. Często biuro jest otwarte znacznie dłużej! Po trzecie jakoś nie wspominasz, że Zgrzytnica przez dwa dni kontrolowała dokumenty w godzinach pracy biura! Takie były ustalenia ze Zgrzytnicą! Sa na to dowody (maile). Wtedy to Zgrzytnicy nie przeszkadzało! Poza tym nic nie piszesz, że Zgrzytnica kontrolowała również dokumenty w biurze w Siedlcach! Czy tak wygląda ukrywanie dokumentów?! Oskarżając nas o przekręty finansowe podważacie również dobre imię biura księgowego!


Kłamstwo - jak kłamstwo.
Nigdzie nie napisałem, że za te dokumenty odpowiedzialna jest tylko Zgrzytnica. Ale ona też, a np. Grzeniewski czy Stefaniak - nie!
A w kwestii otwarcia biura: niektórzy, Dominiku, pracują nie tylko dla "Bociana" i w "Bocianie". I nie wszyscy mają czas na pracę dla Towarzystwa w godzinach, które podałeś. Zgrzytnica ślęczała po nocach nad domknięciem projektu tablic bielańskich. Naprawdę masz jej to za złe? Było ją uprzedzić, że może pracować w biurze oddziału tylko w godzinach które wyznaczyliście, lub ewentualnie samemu zająć się ratowaniem tego projektu, za którego sknocenie, jako szef TP "B", osobiście odpowiadasz!
A co do kontroli dokumentów: jak na razie dość skutecznie ją przerwaliście. Na szczęście zrobiliście to nie w porę, i całkiem sporo już wiemy.
Szerzej o tym już niedługo na Walnym. :wink:

cdn.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Dominik 


Posty: 451
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2011-11-06, 18:32   

Właśnie o to apeluje. Na Walnym będziesz mógł przedstawić dowody i postawić wnioski. Zakończ jednak ten spektakl, bo to na prawdę nie służy Towarzystwu!
_________________
Dominik Krupiński
TP "Bocian"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group