Forum Przyrodnicze Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
co dalej z działaniami na łąkach Kazuńskich i na stawach
Autor Wiadomość
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-01-11, 14:01   co dalej z działaniami na łąkach Kazuńskich i na stawach

post usunięty za zgodą autora

Basior
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-01-11, 16:09   

post usunięty za zgoda autora

Basior
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Basior 

Posty: 2629
Wysłany: 2010-01-11, 20:29   

Drodzy Piotrowie,
zbyt emocjonalnie podeszliście do decyzji Zarządu,
uważam ze była to zła decyzja, ale nie oznacza od razu wielkiej katastrofy, być może kiedyś zmienią zdanie, a być może mój wniosek był nieodpowiednio przygotowany.
Ale decyzja ta pokazuje, że kilka rzeczy można w Towarzystwie zmienić.
A co do Łąk i stawów to to, czy będzie się tam coś działo i tak zawsze zależało od nas, obecna sytuacja niewiele pogorszyła, inna decyzja mogła tylko polepszyć los katorżników kazuńskich.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Dominik 


Posty: 451
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2010-01-11, 20:49   

Piotrze ja apeluje o powstrzymanie emocji na wodzy. Nie rozumiem dlaczego tak zaciekle zaatakowałeś Irka. Ja z prezesem również się często nie zgadzam, mam inna wizje lub poglądy na rożne sprawy, ale w tej sytuacji będę go bronił. Każdy ma prawo do takiej czy innej decyzji. Decyzja Irka była podyktowana tym, że my jako Towarzystwo dzierżawimy na Łąkach Kazuńskich jedynie ok 2 ha. Na taką powierzchnię mamy umowy. Na resztę działek, nie mamy umów, jedynie deklaracje właścicieli. W 2009 r. złożyliśmy wniosek na dopłaty bezposrednie i okazało się, że mimo deklaracji część rolników złożyła wnioski na skoszone przez was łąki. Krotko mówiąć zrobili nas w jajo!. Skutek był taki, że wyszło dużo krzyżówek i zostaliśmy wezwani przez ARiMR do złożenia wyjaśnie i poprawek. Całą sprawę w Agencji przez kilka miesięcy prostował właśnie prezes. Uwierz mi, że nie były to przyjemne rozmowy. Trzeba było nielada wyczynu, żeby sprawę wyjaśnić na korzyść TPB. Irek powiedział, ze on jako prezes nie zgadza się na to aby składac wnioski na działki, na które nie bedziemy mieli umow dzierzawy. Chyba jest to jasne po ostatnich doswiadczeniach. Mial tez wątpliwosci czy posiadajac tylko prawo do uzytkowania 2 ha gruntu zasadne jest kupowanie ciagnika. Tak jak pisalem kazdy ma prawo do takiej czy innej decyzji. Dla wyjasnienia, dodam tylko ze decydujemy glosujac, tak wiec nie jest to tylko glos Irka. Coz wynik jest taki jaki jest. Odpowiedzialność bierze na siebie caly Zarzad, ja rowniez. W ogole nie rozumiem dlaczego powstalo cale to zamieszanie. Sprawa zakupu ciagnika, nie została odrzucona. Zarzad zdecydowal tylko, ze W TEJ CHWILI nie decydujemy sie na taki wydatek. Taki był wniosek Adama postawiony na Zarzadzie. Uwierz mi, ze nikt nie chce wam podcinac skrzydel. Nikomu nie zalezy na wywolywaniu awantur i klotni. Nikt na tym nie zyska, na pewno nie Łąki Kazuńskie.
_________________
Dominik Krupiński
TP "Bocian"
 
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-01-12, 13:04   

z całym szacunkiem dominik ale czy kwota kilku tysięcy złoty dofinansowania na ciągnik który mógłby w bardzo znaczący sposób ułatwić nam życie to tak wiele. Zwłaszcza że oddział warszawski w zeszłym roku troszke zarobił dla TP Bocian. Z całym szacunkiem, nie kosiłeś tych turzycowisk ręcznie to nie wiesz o czym mówisz. Nie mówimy o zakupie nowego sprzętu za bóg wie jakie pieniądze. Żeby mieć więcej działek wydzierżawionych, musimy przekonać do siebie ludzi, a żeby tak się stało, to między innymi musimy kosić to co wolno nam kosić. A tego jest sporo, nie każdy rolnik tak odrazu podpisze ci umowy dzierżawy. Z całym szacunkiem to nie jest bug. Tu ludzie widzą w każdej tego typu organizacji kombinatorów. Tu grunty są o wiele więcej warte, każdy trzy razy się zastanowi zanim coś wydzierżawi. A my musimy kosić. Nie masz pojęcia jak ciężka jest to praca, to jest zakatowywanie własnego organizmu. Adam wiele zrobił dla tej organizacji i zasłużył na to aby mu zaufać w kwestii zakupu tegoż ciągniczka. On jest poprostu potrzebny. Nie tylko do łąk kazuńskich, czy stawów w kreaśniczej woli, mógłby się również sprawdzić nawet nad bugiem, można go bezproblemów przewieźdź na przyczepce. Waż niecałą tonę. Pomógłby np w akcji ogławiania wierzb. Jest poprostu wielozadaniową maszyną. Ułaz tarłosia nie wszędzie wiedzie. Ile rzeczy Adam zrobił swoim prywatnym sprzętem. Ile razy zepsuł mu się ułaz kiedy wykonywał zadania w imieniu TP Bocian. Mi chodzi o to, że skoro adam mówi że jest coś potrzebne to wie co mówi. Wiesz co to jest zaufanie, komu jak komu ale jemu można zaufać , ten sprzęt zwrócił by sie szybko. Poniosło mnie bo wiem ile to wszystko kosztuje pracy, ile Adam w to wszystko wkłada serca. Poprostu jest nam ciężko bez tego ciągniczka. Pod koniec wykaszania łąk w tym roku na placu boju pozostałem ja i borowy. Pracownicy tarłosia którzy brali w tym udział, przypłacili to zdrowiem. Może przyjdzie dzień kiedy będe mógł kupić taki ciągniczek i wtedy nie będzie trzaba się prosić towarzystwa Bocian. Oczywiście nadal bęziemy działac pod szyldem TP Bocian. No chyba że niegodniśmy. A co do tłumaczenia się. Współczuje irkowi, ale bez przesady ja byłem już w sądzie około 20 razy jako świadek w sprawach zwałek ziemi, ludzie notabene mieszkańcy tej samej gminy co i ja, bluzgali na mnie i co i żyje. Póki co nikt mi jeszcze nie przetrącił kolan. Każdy z nas coś tam musi robić, gdzieś się mkusi tłumaczyć, zaryzykować.
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2010-01-12, 15:38   

Szpaku wyluzuj trochę. Jeśli się nie da sfinansować zakupu ze środków TP Bocian, bo tak zdecydował zarząd w demokratycznym głosowaniu, to może warto poszukać prywatnych sponsorów (patrz. akcja Mendera na Kwiecewie) lub w WFOŚ ale tam pewnie można tylko starać się o dotacje na nowy sprzęt.

Jest też program z PROW gdzie na otwarcie działalności pozarolniczej dostajemy 40 tys lub dotacja z PUP (działania w ramach EFS).

Panowie zamiast się pienić, może trzeba organizować pospolite ruszenie na 5 dni w sierpniu i spróbować powalczyć w 10 osób, włącznie z prezesem, który zobowiąże się do pracy ze zdwojoną siłą, jak przystało na osobę która ma 2 głosy w zarządzie ;)

pozdro od Jurka, co nawet członkiem nie jest
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-01-12, 22:57   

ja jestem w pełni wyluzowany. Z przyjemnością zaprosimy prezesa, ale obawiam się że będzie miał poważny problem. Tego poprostu trzeba spróbować, to jest autentyczne zakatowywanie własnego organizmu. Mnie rozwścieczył fakt że Adam tyle zrobił dla tej organizacji, tyle czasu wolnego poświęcił, nieraz a nawet dziesiątki razy kiedy my siedzieliśmy wygodnie w ciepłym domku Adam w tym samym czasie gdzieś coś zawoził komuś pomagał coś montować. Zobaczcie, inicjatorem ilu akcji w ostatnim czasie był Adam oraz oddział warszawski. Ogławianie wierzb, stawy w kraśniczej woli, łąki kazuńskie, platformy dla rybitw czarnych. Oddział warszawski naprawde działa pręźnie a w tym wszystkim największy udział ma Adam. Ale żeby coś robić to potrzebny jest sprzęt. Chęci są ale czasem poprostu brakuje sił. Mnie to napewno nie zniechęci, nawet jeśli będe kosił sam. Ja robie to bo lubie się pomęczyć . Ale poza chęcią wykonywania ciężkiej pracy musi być przede wszystkim efekt, a tego bez odpowiedniego sprzętu nie da się osiągnąć, zwłaszcza w kilka osób. Zarząd nie widzi takiej koniecznośc, jego sprawa ja głośno wyraziłem swoje zdanie. Może toszke za ostrop ale mi niezależy i tak więcej do stracenia nie mam.
do Dominika: nie martw się łąki kazuńskie naprawde niepotrzebują TP Bocian. Jak zarząd nie widzi potrzeby prowadzenia na tym terenie aktywnej ochrony to trudno na TP Bocian świat się nie kończy. Sa pewne osoby które napewno zadbaja o to aby ten teren nie został zniszczony przez człowieka i nasza w tym głowa. Oczywiście jeśli możemy dalej działać pod TP Bocian to będziemy to czynić ale jeśli nie możemy to selawi. Płakał niebęde.
Dla mnie osobiście najważniejsze jest dobro przyrody a czy to będzie TP BOcian, OTOP,CMOK , Salamandra itd. to mnie to osobiście wisi. Moje odczucie jest takie że zarząd popiera tylko te akcje które przynoszą korzyści finansowe, takie jest moje odczucie i nic na to nieporadze. Mam nadzieje że sie myle.
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2010-01-12, 23:47   

Sturnus vulgaris, na działania potrzebna kasa, więc trzeba pisać projekt np. do CKPŚ.

Dam Ci przykład Dominika, który pewnie cały czas wolałby siedzieć w terenie i pracować z błotniakami, czy przy odkrzaczaniu muraw, niż najpierw ślęczeć x godzin pisząc projekt, rozliczając go itd.

Takie mamy czasy biurokracja, biurokracja, biurokracja...

ps. nie chce być niczyim adwokatem, stoję z boku
 
     
Basior 

Posty: 2629
Wysłany: 2010-01-13, 00:40   

xhardcorex napisał/a:
Sturnus vulgaris, na działania potrzebna kasa, więc trzeba pisać projekt np. do CKPŚ.

Drogi Jurku, uwielbiam rady niezrzeszonych udzielane organizacjom, zróbta to, zróbta tamto :smile:
Dziękujemy za rady, sprawdzimy podane możliwości. Ale pisałeś coś tutaj o pieniactwie, każdy może mieć swoje odczucia, ale dla mnie pieniactwem była kontr akcja.
Dlaczego?
Wcześniej pisałeś o tym ze trzeba pisac wnioski itd, sprawdzalismy różne mozliwości, również CKPŚ, problem zawsze był jeden - tytuł prawny do gruntu lub horrendalne ceny za 1m2. Skoro fundusze odpadły wybraliśmy inne rozwiązanie: zbiórka od firm i osób prywatnych oraz zarobienie pozostałej kwoty. W dniu posiedzenia Zarządu praktycznie miałem już deklaracje wpłat odpowiednich kwot od kilku konkretnych osób, do tego 4,5 tys z dopłat (za to co skosiliśmy) oraz kwota 5,5 tys z konta TPB - skromna część wypracowanych przez oddział warszawski środków, kwota do "odzyskania" z nawiązką z przyszłorocznych dopłat. Uwalenie zakupu z powodu zgłoszenia do dopłat przez jakiś oszustów (wniosków nie składali prawni właściciele działek) tych samych działek co my zgłosilismy to troche dziwne, uzależnienie zakupu ciagnika od ilości podpisnych umów dzierżawy - zachowanie takie jak w CKPŚu. Propozycja powrotu do tematu zakupu ciągnika po zdobyciu większej ilości dzierżaw również nie realna i tylko odwlekanie w czasie. Przez 2 lata - 2 ha na umowy, za rok doszedł by moze 1-2 ha i co ? dużo czy mało? Oczywiście że mało, jakbyśmy sie mieli na to oglądać to nic byśmy nie zrobili, a mając traktorek w przyszłym sezonie kosic mozna by bez żadnych problemów ok 20 ha i w następnych latach sukcesywnie więcej. Wszystko w uzgodnieniu i za zgodą właścicieli, jak na razie tylko 2 osoby zabroniły nam koszenia na swoim terenie. A przypomnę, że zajmujemy się terenami porzuconymi od co najmniej kilkunastu lat. Terenami o bardzo rozdrobnionej strukturze własności - działki po ok 1ha, rzadko więcej. Działki mające po 3 właścicieli z czego np. 2 za granicą a 1 nie żyje... Terenami do których nawet niema dojazdu. Brak zgody na zakup ciągniczka - ośmieszenie nas w oczach potencjalnych/uzgodnionych sponsorów.
Tak więc Jurku strzelasz kulą w płot, biurokrację znamy ale najwyraźniej dotarła ona również do TPB, więc trzeba będzie ją jeszcze zwiększyć i dokładnie ustalić podział zarobionych środków itd. łącznie z uzyskaniem osobowości prawnej Oddziału :smile:
Co zapewni niezależność i zapobiegnie tego typu scysjom.
xhardcorex napisał/a:
Panowie zamiast się pienić, może trzeba organizować pospolite ruszenie na 5 dni w sierpniu i spróbować powalczyć w 10 osób,

Kpisz czy o drogę pytasz? Dotychczas łąki się same kosiły, czy może czegoś nie doczytałeś??
I jeszcze co do wyjaśnień Dominika, otóż nie kosiliśmy terenów co do których posiedliśmy informację. że ktos inny zgłosił je do dopłat, Agencja ma pole do popisu przy kontroli. Wnioski TPB zostały wycofane.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2010-01-13, 08:57   

Jako członek Towarzystwa, ale jednak stojący z boku:

1. Gdyby Towarzystwo posiadało umowy dzierżawy, czy inny tytuł prawny do terenów, na które zostały złożone podwójne wnioski to nie Towarzystwo musiałoby wycofywać się z dopłat. Prawda????

2. TP "Bocian" to nie tylko łąki kazuńskie to również dwa biura do utrzymania, kilku pracowników, którym trzeba wypłacić pensje. Więc, żeby mówić, że coś się zarobiło trzeba najpierw od dochodów odjąć wydatki i sprawdzić czy wynik jest dodatni. Nie wiem jak to jest w tej chwili, ale nigdy nie było za bogato. Czasami na jaką kolwiek wypłatę trzeba było poczekać i 3 miesiące.

3. NIKT, żaden sponsor, żadna fundacja, żaden fundusz, nie wyłoży pieniędzy na zakup sprzęt, jeżeli działalność nie będzie miała zagwarantowanych podastaw formalno-prawnych, w tym przypadku tytułów prawnych do dysponowania nieruchomością. I to nie jest BIUROKRACJA, to podstawy PRAWA (prawo własnośći, które podobno jest święte).
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2010-01-13, 10:36   

to jeszcze jeden pomysł, czy przypadkiem CMOK nie ma maszyn do pracy w takim terenie :?: Może da się od nich wypożyczyć za niewielkie pieniądze, a paliwo sponsoruje TP lub prywatni sponsorzy.
Trzeba pamiętać, że maszyna ma pracować i na siebie "zarabiać", może jak będziecie poddawać dyskusji, to weźmiecie pod uwagę, to że można świadczyć innym ngosom usługi.

Jakiego typu maszyna jest Wam maszyna potrzebna, jaki koszt zakupu :?:


ps. już kończę dyskusję, bo niemiło być chłopcem do bicia ;)

pozdrawiam i życzę powodzenia w załagodzeniu sytuacji i rozwiązaniu problemu.
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2010-01-13, 10:40   

xhardcorex napisał/a:
Może da się od nich wypożyczyć


A może laesing?
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
xhardcorex 

Posty: 359
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2010-01-13, 11:08   

miałem się nie odzywać ale sprawa mi spokoju nie daje
Cytat:

Koszenie w imię ochrony przyrody
Husqvarna
2 września 2009


5 września odbędą się IV Mistrzostwa Europy i VIII Mistrzostwa Polski w Koszeniu Bagiennych Łąk dla Przyrody "Biebrzańskie Sianokosy". Impreza zorganizowana jest na rzecz troski o przyrodę, w celu ocalenia liczącej setki lat tradycji koszenia podmokłych łąk oraz spopularyzowania idei czynnej ochrony przyrody terenów bagiennych. Sponsorem Mistrzostw jest firma Husqvarna.

Tegoroczne Mistrzostwa będą już ósmymi z cyklu Biebrzańskich Sianokosów. Z roku na rok cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. W zeszłym roku wystartowało w nich prawie 30 dwuosobowych ekip, w tym 7 z zagranicy. Również i w tym roku nie zabraknie kosiarzy z gmin biebrzańskich oraz całej Polski. Będą oni reprezentować parki narodowe z kraju i zagranicy, a także instytucje i stowarzyszenia zajmujące się ochroną przyrody.

Misja na rzecz przyrody

Biebrzańskie Sianokosy mają na celu rozwiniecie współpracy pomiędzy parkami narodowymi i krajobrazowymi, a organizacjami lokalnymi i regionalnymi w działaniach takich jak: ochrona przyrody, edukacja ekologiczna, kultura, turystyka oraz rozwój społeczno-gospodarczy. Mistrzostwa służą także podtrzymaniu tradycji koszenia łąk i popularyzowaniu aktywnej ochrony przyrody na obszarach chronionych. Sztuka ręcznego koszenia okazuje się bowiem bardzo korzystna dla podmokłych łąk – sprzyja występowaniu rzadkich gatunków ptaków i roślin.

Husqvarna wspiera ochronę bogactwa przyrodniczego

Firma Husqvarna chętnie wspiera wszelkiego rodzaju wydarzenia, które mają na celu ochronę przyrody. Na obszarze całej Polski występuje zanik bardzo cennych pod względem przyrodniczym obszarów bagiennych, kształtowanych przez tradycyjne rolnictwo. Wraz z jego postępującą mechanizacją, rolnicy coraz rzadziej wypasają bydło. Nieopłacalne stało się również koszenie podmokłych łąk, na które nie można było wjechać ciężkim sprzętem rolniczym. W związku z tym kośne niegdyś łąki zaczęły porastać wierzbami, olchami, brzozami i trzciną, a to spowodowało wycofywanie się gatunków roślin i zwierząt typowych dla terenów otwartych. Zarastanie bagien oznacza spadek bioróżnorodności. Dlatego konieczna jest czynna ochrona tych terenów i przeprowadzanie akcji edukacyjnych i informacyjnych.

Dolina Biebrzy została wybrana jako wzorcowy teren do wdrażania programów rolno-środowiskowych. Występujące w niej otwarte łąki wyróżniają ją w skali Europy. Są one miejscem gniazdowania i żerowania rzadkich ptaków. Biebrzańskie Sianokosy mają uświadamiać konieczność wykaszania terenów, które bez pomocy człowieka straciłyby swoje cenne walory przyrodnicze.

Biebrzańskie sianokosy świetnie wpisują się w misję ekologiczną firmy Husqvarna. Wykaszanie trzcin i krzewów sprzyja większej bioróżnorodności i chroni tereny bagienne. Dlatego zapraszamy wszystkich serdecznie do wzięcia udziału w zawodach i edukacji poprzez wspólne spędzenie czasu i wspólną zabawę – powiedział Andrzej Cieciuch, ekspert firmy Husqvarna, manager ds. produktu i szkoleń.


http://www.marketing-news.pl/message.php?art=23120


co wy na wsparcie marketingu firm sprzedających sprzęt :?:
 
     
Basior 

Posty: 2629
Wysłany: 2010-01-13, 11:22   

Jarek P napisał/a:
Gdyby Towarzystwo posiadało umowy dzierżawy, czy inny tytuł prawny do terenów, na które zostały złożone podwójne wnioski to nie Towarzystwo musiałoby wycofywać się z dopłat. Prawda????
Prawda, nikt z nas nie twierdzi że nie był to błąd z naszej strony, sprawa została jednak wyjasniona, a z zakupem czekalismy na ostateczna decyzję Agencji. Pomimo tych problemów nie przerwalismy prac. Jesli w tym roku będą jakieś dopłaty to może koszt paliwa z tych 2 ha pokryjemy...
Jarek P napisał/a:
Nie wiem jak to jest w tej chwili, ale nigdy nie było za bogato.
Gdybym sie spodziewał problemów w tej sprawie, wystąpiłbym o 500 lub 50 zł aby udział TPB był choc symboliczny w sprzęcie. Sprawa wyniku finansowego jest do szybkiego wyjaśnienia i mam nadzieje do ustalenia zasad gospodarowania wypracowanymi środkami.
Jarek P napisał/a:
NIKT, żaden sponsor, żadna fundacja, żaden fundusz, nie wyłoży pieniędzy na zakup sprzęt, jeżeli działalność nie będzie miała zagwarantowanych podstaw formalno-prawnych, w tym przypadku tytułów prawnych do dysponowania nieruchomością. I to nie jest BIUROKRACJA, to podstawy PRAWA (prawo własnośći, które podobno jest święte).
To samo przeciez pisałem wczesniej, z ta drobną różnicą, ze jednak kilka osób było gotowych zaryzykowac okrągłe sumki aby w takich własnie okolicznościach była mozliwa kontynuacja działań. Co do prawa własności, tez pisałem iz je respektujemy i uzgadniamy działania z włascicielami, cóż z tego jesli zdarzyło sie że sami właściciele nie dogadują sie ze sobą. I zastanów sie Jarku ile by sie zrobiło różnorodnych działań na terenach wiejskich, jesli na każdą czynnośc potrzebna by była pisemna zgoda? Z 10 budek dla pójdźki, powiesilibysmy moze kilka po wielodniowych negocjacjach z włacicielem stodoły, którego trzeba by przekonać, że powieszona budka nie utrudni mu działalności... Ustna zgoda niesie ryzyko oczywiscie ze stodołę rozbiorą bez informowania nas, ale cóż, zazwyczaj budke udawało sie odzyskać.
xhardcorex napisał/a:
czy przypadkiem CMOK nie ma maszyn do pracy w takim terenie
No cóż, widzę że zawsze musisz swoje trzy grosze dodać, to ci powiem że własnie sprzet wykorzystywany przez CMOK był na Łąkach i sie utopił. Problem poza tym polega na tym, ze nie mając własnego sprzętu trzeba czekac jak na zmiłowanie, aż inni pokończą swoje roboty i bedzie sie im chciało ruszyć do nas. jak się juz im zachciało woda na łąkach sie podniosła znacznie i koszenie było mocno utrudnione. CMOK wynajmuje wykonawców z sprzętem, którym koszą podmokłe łąki w KPN, byli u nas i sobie odpuścili.
A najlepsza dla nas była by mała amfibia lub sprzęt jaki używany jest nad Biebrzą, koszty tego jednak sa bardzo duże, po wielu konsultacjach wybralismy ten ciągniczek, który obkosiłby wiekszośc terenu poza najbardziej podmokłą częścią. Tak więc nie wydaje mi się, abyśmy nie wykorzystali wszystkich dostępnych możliwości, no co prawda moglibyśmy jeszcze wojsko poprosic o pomoc... :smile:
Jarek P napisał/a:
A może laesing?
Jarku, naprawde w tym przypadku fundusze nie miały większego znaczenia, gdyby sie okazało ze TPB nie stać, uzbieralibyśmy resztę sami, ale... podważono samą zasadność zakupu.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Basior 

Posty: 2629
Wysłany: 2010-01-13, 11:27   

xhardcorex napisał/a:
co wy na wsparcie marketingu firm sprzedających sprzęt :?:

Wiesz co..., zajrzyj sobie do tematu o akcjach na Łąkach, wydaje mi się, że nie czytałeś i sie zapętlasz. Jedna z firm sprzedających bagienne kosiarki ma na swojej stronie w galerii zdjęcia z Łąk Kazuńskich, a jeden z hochsztaplerów chcących zabudować Łąki osiedlami nazwał nas w NIE "lobbystami producentów kosiarek" :smile:
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group